reklama

Są szanse na uratowanie Gas Powered Games

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Gracze, którym bliskie sercu są serie Dungeon Siege czy Supreme Commander, na pewno kojarzą odpowiedzialne za te gry studio Gas Powered Games. Jakiś czas temu zespół wystartował na Kickstarterze ze zbiórką na RPG z elementami strategii o nazwie Wildman, ale zaraz po uruchomieniu akcji zaczął podupadać finansowo. Pozwalniano wiele osób, a los ekipy po prostu zależeć miał już od sukcesu gry. Zbiórkę zdecydowano się jednak oto przerwać.

Nie było mowy, aby w kilka dni pozostałych do końca dobić do zaplanowanego 1,1 miliona dolarów, ale szef studia Chris Taylor nie tym tłumaczy swoją decyzję. Okazuje się, że pomimo tego, iż Wildman idzie na półkę, jest oto iskierka nadziei na uratowanie GPG. Na rozpatrywanie opcji i różne negocjacje potrzeba czasu, a zespół nie mógłby informować swoich fanów na bieżąco, co się za kulisami dzieje — do czego byłby niejako zobowiązany, jeśli udałoby się jakimś cudem ufundować tytuł. Dziękuje się wszystkim za wsparcie, bo dzięki nim nadzieja pozostała żywa...

© dobreprogramy

Komentarze

reklama