Firma NetPress Digital, do której należy Nexto — jeden z dostawców książek dla Legimi — opublikowała oświadczenie, w którym odcina się od pomysłu poznańskiej księgarni. Współpraca ta oparta jest tylko i wyłącznie na modelu sprzedaży egzemplarzowej. NetPress Digital nie jest zaangażowana w działania, które zostały rozpoczęte przez firmę Legimi. [...] Stoimy na stanowisku, ze to wydawca powinien decydować o sposobie i modelu dystrybucji własnych publikacji — pisze NetPress Digital. Zarząd firmy podjął dziś decyzję o wycofaniu z Legimi swoich pozycji — w sumie będzie to około 1,4 tysiąca tytułów, co stanowi prawie jedną trzecią zasobów księgarni. Dystrybutor Virtualo, którego współwłaścicielem jest Empik, ugasił pożar nieco szybciej, choć niektórzy wydawcy domagali się wycofania ich pozycji z całego Legimi, a nie tylko z oferty abonamentowej. W związku z tym można ubiegać się o zwrot pieniędzy.
Stanowisko Legimi zawarte jest w liście otwartym, który dziś otrzymaliśmy. Księgarnia poinformowała dystrybutorów o swoim projekcie tydzień przed jej startem. Materiały, które otrzymali partnerzy, są publicznie dostępne (ZIP) i wyjaśniają model płatności i założenia. Przez cały czas nikt się nie sprzeciwił, a tydzień to przecież dość czasu, aby poinformować wszystkich zainteresowanych o zmianach i przekazać decyzję Legimi. Co więcej, wielu partnerów było wtedy nastawionych pozytywnie. Nic zresztą dziwnego, bo za każdy tytuł przeczytany za pomocą aplikacji Legimi na iPadzie, wydawca otrzymuje (po potrąceniach rabatów) kwotę równą pełnej ustalonej przez siebie detalicznej cenie katalogowej. [...] Legimi odprowadza wydawcom pełną kwotę sprzedaży tytułu po cenie katalogowej i bierze na siebie całe ryzyko rentowności przedsięwzięcia. Za 7-dniowy okres próbny też w całości płaci księgarnia.
Mówi się, że Legimi zaliczyło falstart. To zamieszanie jednak może obrócić się na korzyść rynku ebooków w Polsce, który po takiej terapii szokowej zastanowi się nad sposobami dystrybucji. Dzięki temu, że Legimi wyszło poza ramy, w jakich obecnie obracają się polskie księgarnie, wydawcy i dystrybutorzy mają pretekst do dyskusji i może lepiej uregulują warunki współpracy, na czym również skorzystają odbiorcy. Wieść gminna niesie, że Virtualo i Nexto sami planują wprowadzenie podobnych abonamentów.