To pierwszy projekt młodziutkiego zespołu BattleCry Studios, którego pracami kieruje Rich Vogel, wcześniej główny producent Star Wars: The Old Republic. Z utalentowanych i znanych osób na pokładzie warto wymienić jeszcze chociażby Viktora Antonova, a więc artystę grafika odpowiedzialnego za to, jak prezentowały się niezapomniane pozycje typu Half-Life 2 czy Dishonored. Zadba o spójną, przejmującą oprawę nowego tytułu.
O dziwo, wbrew trendom, nie chodzi o kolejną grę MOBA (walki na arenach w ujęciu taktycznym), ani nawet prostą strzelankę. Zgrane drużyny będą tutaj pojedynkować się głównie z użyciem broni białej, z dala szyjąc z łuku lub wykorzystując broń energetyczną. W wykreowanym przez Antonowa świecie, po wielkiej wojnie użycie prochu zostało zabronione. Konflikty zbrojne rozgrywane są teraz poprzez wystawienie do walki świetnie wyszkolonych grup wojowników, swoich racji broniących zimną i ostrą stalą.
Battlecry ma oczywiście stawiać ogromny nacisk na bliską pracę zespołową, oferując do wyboru kilka klas postaci, nieco podobnych do tych z też darmowego Team Fortress 2. Enforcer to taka podstawowa jednostka, z ogromnym mieczem. Gracze decydujący się na szybką klasę Duelist używać będą dwóch ostrzy i atakować z zaskoczenia, z cienia. Do zdejmowania nieprzyjaciół z dystansu służy łucznik, zaś jako wsparcie wystąpią technik, wykorzystujący różne gadżety, plus brutal z ogromną stalową pięścią. Ujrzymy zdobywanie doświadczenia oraz kolejne przydatne umiejętności wraz z zyskiwaniem wyższych rang bohatera. Wspomina się o broniach, których używać przyjdzie na kilka sposobów (np. miecz przeobrazi się w tarczę, kiedy zajdzie taka potrzeba).