Liczba wykorzystywanych dziś wtyczek do przeglądarek jest znacząco mniejsza, niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Najwyraźniej widać to przede wszystkim w rezygnacji największych graczy z domyślnego obsługiwania Flasha. Wciąż jednak całkowita rezygnacja z nich jest dość odległa, co odczuwają choćby użytkownicy Netfliksa na pecetach. Wykorzystywana tam do obsługi strumieni zabezpieczonych DRM-ami wtyczka Widevine nie oferuje np. rozdzielczości FullHD, co dostępne jest na wyłączność w Edge'u.
Nie bacząc na to, Google zdecydowało się drastycznie ograniczyć możliwości zarządzania wtyczkami w swojej przeglądarce. Jak informuje Ghacks.net, w kolejnym dużym stabilnym wydaniu Chrome'a, niedostępny będzie panel chrome://plugins. Zamiast dotychczasowej listy wtyczek, użytkownik zobaczy komunikat o niedostępnej zawartości.
W panelu chrome://plugins można dziś zdobyć informacje na temat wykorzystywanych wtyczek, ich wersji czy danych na temat zastosowań i obsługiwanych rozszerzeń. Ważniejsze jednak, że strona ta umożliwia włączanie i wyłączanie wtyczek. Niestety, po premierze przeglądarki Google Chrome 57, ich usunięcie będzie możliwe jedynie ręcznie, po zlokalizowaniu wtyczek w folderze Chrome'a. Na razie nie ma podstaw twierdzić, że na podobne kroki zdecydują się autorzy innych przeglądarek opartych na Chromium.