"Cyberpunk 2077" to najbardziej wyczekiwana produkcja ostatnich lat. CD Projekt RED zrobił niezłą burzę wokół tej gry, ale dzień premiery przyniósł rozczarowania. Akcje firmy zaczęły lecieć na łeb, na szyję, a oburzenie graczy sięgało zenitu.
Cyberpunk 2077 – pieśń przyszłości
W większości przypadków dotyczyło one problemów ze stabilnością gry na konsolach poprzedniej generacji – PlayStation 4 oraz Xbox One. Pierwotnie "Cyberpunk 2077" po prostu był na nich niegrywalny i zamiast przyjemności rozgrywki dostarczał coraz potężniejszej irytacji.
2 dni po premierze pojawił się hotfix 1.04, który eliminował wiele niedociągnięć samej gry, ale też poprawiał jej stabilność. Mimo tego nie można było z uśmiechem na twarzy eksplorować Night City, ponieważ co chwilę migotał ekran, postaci przestały się poruszać, a sam program nie odpowiadał. Krokiem milowym był hotfix 1.05 (19 grudnia 2020), który znacząco poprawił wydajność gry.
Cyberpunk 2077: Hotfix 1.06 poprawia stabilność
CD Projekt RED jest pod ogromną presją – zarówno ze strony graczy, dziennikarzy jak i inwestorów, dlatego spocząć na laurach nie może. **Właśnie został wypuszczony hotfix 1.06.**Poprawi koncentrują się głównie na optymalizacji gry. Dotyczy to wersji na PC oraz konsole.
W przypadku pecetów chodzi o zniesienie 8-megabajtowego limitu wielkości pliku zapisu, który powodował błędy, wskutek czego gracze tracili postępy w grze. Konsolowcy mogą się natomiast cieszyć z poprawy zarządzania pamięcią i ulepszenia stabilności, dzięki czemu "Cyberpunk 2077" będzie się mniej zawieszał. Nie oznacza to jednak tego, że crashe przestaną w ogóle występować.
Oprócz tego z zadania "Second Conflict" został usunięty Dum Dum, który nie będzie się już pojawiał przy wejściu do Totentanz.
Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta.