Wielu graczy zastanawia się zapewne, czy jest jeszcze sens kupować grę na konsole obecnej generacji, skoro już zaraz ukażą się ich nowe wersje. W końcu taki Xbox Series X z 12 TFLOPs mocy obliczeniowej będzie oferował znacznie większe możliwości aniżeli obecnie najpotężniejszy Xbox One X z 6 TFLOPs.
Cyberpunk 2077: Xbox wykorzystał sytuację i zapunktował u graczy
Microsoft już od dłuższego czasu wspominał o kompatybilności Xbox Series X z grami z Xbox One. Co więcej, docelowo nawet przez pierwsze dwa lata od premiery nowej konsoli gry z Series X mają być dostępne jeszcze na Xbox One. Zgodność tychże sprzętów nie ogranicza się jedynie do gier, na Xbox Series X będziemy mogli także korzystać z kontrolerów do One'a.
Gdy wczoraj opublikował garść nowych informacji o Xbox Series X, wpis ten podchwycił twitterowy profil gry Cyberpunk 2077, w którym CD Projekt zapewniało, że "nikt nie powinien kupować tej samej gry dwa razy" i obiecało, że nabywcy nadchodzącego szlagieru na Xbox One otrzymają darmowy update na Xbox Series X. To niby nic nadzwyczajnego, bo w końcu tak działa rynek na PC i tak w zasadzie funkcjonuje mechanizm kompatybilności wstecznej na Xbox One. Ale jednak był to ważny komunikat dla graczy, z wielu powodów.
Gracze lubią jasny, klarowny przekaz
Pamiętacie naśmiewanie się Sony z Xboksa, gdy ten drugi chciał zastosować DRM w grach uniemożliwiając fizyczne wymienianie się płytami ze znajomymi? To był świetny, oportunistyczny prztyczek w stronę Microsoftu, który z miejsca zyskał przychylność graczy. Microsoft robi z pozoru coś równie banalnego i przekuwa to jako cnotę.
Niemniej jednak zapowiedź tego, że nie trzeba będzie kupować ponownie Cyberpunka 2077 na Xbox Series X jest niesamowicie ważna. Przede wszystkim utwierdza zasadność wprowadzonej w 2015 wstecznej kompatybilności, która gwarantuje to, że nasze cyfrowe zakupy na konsolach nie są czynione nadaremno. To szalenie istotne w momencie, gdy niedługo przeskakujemy z jednej generacji na drugą. Im łatwiejszy i im mniej "bolesny" ten przeskok, tym ludzie chętniej sięgną po nową konsolę.
Warto tutaj również wspomnieć o niepewnych modelach biznesowych, jakie oferuje np. GeForce Now, które zapewnia w teorii możliwość strumieniowania dowolnej gry z PC, ale okazuje się, że dwóch poważnych wydawców swoje tytuły zablokowało. Z kolei w przypadku Google Stadia płacimy podwójnie – raz za dostęp do usługi strumieniowania gier, a drugi raz za samą grę.
Taka komunikacja ze strony Microsoftu jest niezwykle udanym PR-owo ruchem, gdyż Sony wspomniało jedynie mgliście w zeszłym roku o kompatybilności wstecznej PlayStation 5 z PS4 (był to Mark Cerny w wywiadzie z WIRED), a reszta doniesień na ten temat to spekulacje. Phil Spencer i inni przedstawiciele marki Xbox nieustannie podkreślali kompatybilność wsteczną jako jedną z najważniejszych funkcji Xbox Series X.
Nadal nie wiemy w przypadku nadchodzącej konsoli Sony jaka będzie taktyka wydawnicza wobec gier z poprzedniej generacji oraz jak ma funkcjonować zgodność wsteczna. Nawet jeśli tak samo, jak u nowego Xboksa, to Sony właśnie straciło atut zapowiedzenia tego jako pierwsza z firm.
Mimo wszystko, zapowiedź Microsoftu nie jest jedynie chwaleniem się standardową funkcją, jaka będzie działała na tej konsoli z automatu. Firma z Redmond przygotowała bowiem nowe narzędzie, które, przynajmniej w teorii zagwarantuje, że na Xbox Series X otrzymamy nie zwykły podrasowany cokolwiek port, lecz wersję specjalnie wykorzystującą dodatkową moc i funkcje pochodzące z nowej architektury sprzętu.
Funkcja Smart Delivery w Xbox Series X: gwarancja wersji specjalnie stworzonych pod tę konsolę
Smart Delivery to jedna z nowych funkcji, jaką chwalił się Microsoft przy okazji konsoli nowej generacji Xbox Series X. Jest to mechanizm dystrybucji plików wykonawczych, skrojonych na miarę pod konkretny sprzęt – Xbox One, Xbox One X, Xbox Series X czy też PC.
W praktyce ma działać on tak, że dysponując danym urządzeniem, będziemy pobierali wersję gry specjalnie przeznaczoną i zoptymalizowaną na tę platformę. Oznacza to również, że jeśli zakupimy Halo: Infinite na Xbox One, to przeskakując na Xbox Series X nie będziemy grać w ten tytuł w formie kompatybilności wstecznej, lecz będzie on uruchomiony na nowej konsoli w sposób natywny, wykorzystując w pełni jej moc.
Smart Delivery ma być domyślnie włączoną funkcją dla wszystkich gier wydawanych przez Microsoft, a dodatkowo firma z Redmond pozwoli także innym twórcom gier na opcjonalne skorzystanie z tej opcji. Wydaje się więc, że Cyberpunk 2077 jest pierwszą oficjalną grą spoza egidy Xbox Game Studios, która ze Smart Delivery skorzysta. A za przykładem tak szanowanego studia, jak CD Projekt RED mogą więc pójść inni, o ile oczywiście będą mieć tyle środków i czasu...
[frame]Jeśli interesuje Cię Cyberpunk 2077, tutaj przeczytasz więcej na ten temat: Cyberpunk 2077 z darmową aktualizacją z Xboxa One na Xbox Series X . Ponadto tytuł ten będzie również grywalny na GeForce Now, o czym przeczytasz w tym miejscu.[/frame]