Lauri Ihalainen, dzierżący tekę ministra pracy Finlandii, powiedział w rozmowie z magazynem Bloomberg, że jest głęboko zaniepokojony obrotem spraw. Polityk wierzy, że Microsoft zrekompensuje masowe zwolnienia sowitymi odprawami dla pracowników. Z kolei minister finansów – Antti Rinne – stwierdza, że jest lekko zawiedziony działaniami Microsoftu, który nie wywiązał się z obietnic złożonych w momencie przejęcia działu mobilnego Nokii. Przejmując część fińskiej firmy, amerykański gigant zobowiązał się do licznych inwestycji na terenie tego niemal pięcioipółmilionowego państwa.
Jedną z nich miała być budowa centrum danych. Obiekt miał zostać otwarty w sierpniu. Miał, gdyż Microsoft wycofał się z zapowiedzianej budowy. Ogólna wartość inwestycji miała być równa 250 milionom euro i zostały one zapowiedziane we wrześniu ubiegłego roku.
Lider wśród systemów desktopowych wystosował oświadczenie, w którym ustosunkował się do zarzutów stawianych przez polityków. Microsoft stwierdził, że Finlandia pozostanie kluczowym obszarem inwestycyjnym firmy. Amerykanie zrobią również wszystko, aby pomóc pracownikom, którzy stali się ofiarą restrukturyzacji firmy. Microsoft obiecał zaoferować różnorodne metody wsparcia, w tym znalezienie nowej pracy.
W trakcie restrukturyzacji pracę straci 12,5 tysiąca pracowników Nokii. 18 tysięcy zwolnionych pracowników stanowi 14% ogółu zatrudnionych w Microsofcie.