Folding@Home to jeden z kilku realnych sposobów walki z pandemią COVID-19. Nie wymaga wielkiego zaangażowania i daje widoczne efekty. Właściciele mocnych komputerów mogą tym razem wykazać się nie tylko dwustoma klatkami na sekundę w najnowszym Call of Duty: Warzone, ale też zrobić coś pożytecznego.
Projekt Folding@Home to nic nowego. Możecie o nim przeczytać tutaj. Od niedawna jednak naukowcy prowadzą badania nad wirusem SARS-CoV-2. Do wzięcia udziału w projekcie zachęcała nawet NVIDIA na swoich oficjalnych profilach w mediach społecznościowych. I to się opłaciło.
Dotychczas w Folding@Home brało udział około 30 tysięcy użytkowników, co przekładało się na około 100 petaflopsów mocy obliczeniowej. Po akcji NVIDII oraz PC Master Race, liczba wolontariuszy wzrosła aż do 400 tysięcy. A łączna moc obliczeniowa do rekordowych 470 petaflopsów. Tym samym jest ponad dwa razy większa od możliwości superkomputera Summit, który również jest wykorzystywany do badań nad koronawirusem. Jego szczytowa moc to około 200 petaflopsów, a według benchmarku LINPACK 148,6 petaflopsów. Z tą różnicą, że na moc Folding@Home składa się 400 tysięcy niezależnych urządzeń.
Wyraźny wkład w projekt Folding@Home widać ze strony entuzjastów PC Master Race. Aż 37 371 użytkowników pomogło w badaniach nad SARS-CoV-2. Jak właściwie pomagają? Folding@Home polega na odtwarzaniu symulacji opartych na CPU i GPU, które poddają analizie białka wirusa powodującego chorobę COVID-19. Uzyskane wyniki pomogą stwierdzić, jakich leków należy szukać, aby pokonać wirusa.