Elementy znowelizowanego francuskiego prawa antyterrorystycznego można porównywać do ustawy uchwalonej przez Sejm RP. Z tym większym zaciekawieniem można spoglądać na wydarzenia we Francji, gdyż wkrótce z podobnymi możemy mieć do czynienia nad Wisłą. Jeśli nie za sprawą ustawy antyterrorystycznej, to dzięki ustawie antyhazardowej.
Zaufana Trzecia Strona informuje, że dzisiejszego poranka we Francji niemożliwe było odwiedzenie wielu popularnych serwisów, na czele z google.fr, francuskojęzyczną Wikipedią, witrynami Orange czy OVH. Zamiast właściwych witryn wyświetlany był, oczywiście opatrzony nieodłączną wspomnianą dewizą Liberté, Egalité, Fraternité, komunikat informujący, że dostęp został zablokowany w związku ze wspieraniem terroryzmu.
Dostęp do witryn szybko został przywrócony, zaś wyjaśnienia opublikowane przez Orange wskazują na pomyłkę i konsekwencje ludzkiego błędu. Nie jest to pierwszy tego rodzaju incydent – przed rokiem dostęp do Wikipedii omyłkowo zablokowali Rosjanie, wcześniej dostęp do usług i witryn Google wyłączył Iran. Teraz Polska?