Uruchamianie oprogramowania dla DOS stanowi dziś spory problem.Jeszcze w Windows Vista można było stworzyć dysk uruchomieniowy zpodstawowymi plikami MS-DOS, ale pozbawiony był on nawet sterownikówdo napędów optycznych. Kompletne wersje MS-DOS dostępne są dziśtylko przez witrynę MSDN, dla subskrybentów i partnerówMicrosoftu. Korzystanie z nich, mimo że MS-DOS został przezMicrosoft porzucony, wciąż podlega takim samym restrykcjom, jak wwypadku nowych systemów – nie mamy np. prawa do przygotowaniaobrazu gotowego systemu ze sterownikami i rozprowadzania go przezwłasną stronę internetową, mimo tego, że od niedawna kodźródłowy MS-DOS jest publiczniedostepny.
W większości wypadków, w których możemy potrzebowaćMS-DOS-a, możemy jednak równie dobrze (a nawet lepiej) skorzystaćz FreeDOS-a. Pozwala on na uruchamianie praktycznie wszystkich plikówwykonywalnych DOS-a .COM i .EXE, a także 16-bitowych plikówBorlanda dla trybu Protected. Z dodatkowymi rozszerzeniami możnanawet uruchomić niektóre konsolowe aplikacje win32, a takżenajstarsze wersje Windows 1.0 i 2.0. Istnieje też eksperymentalna,niestabilna wersja FreeDOS-a ze wsparciem dla trybu 386 Enhanced, wktórej można uruchomić Windows 3.x.
Dlaczego lepiej stosować FreeDOS-a niż microsoftowy oryginał?Przede wszystkim FreeDOS znacznie lepiej zarządza pamięcią. Jakwiadomo, każdemu wystarczy 640 KB RAM – ale MS-DOS prawie nigdytakiej ilości pamięci nie był w stanie oddać aplikacjom. PowłokaFreeCOM, będąca odpowiednikiem DOS-owego COMMAND.COM, przenosi pozaładowaniu swój kod do pamięci rozszerzonej, pozostawiając nawet620 KB pamięci konwencjonalnej, dzięki czemu możliwe jesturuchamianie wielu starych gier bez stosowania zapomnianych dziśsztuczek z uwalnianiem pamięci w MS-DOS. Przydatne są takżeszybkie sterowniki dla pamięci masowych, bufor dyskowy w RAM, czypełne wsparcie dla zarządzania energią przez ACPI.
Oprócz uruchamiania starych gier i sterowania urządzeniamiwbudowanymi, FreeDOS znajduje jeszcze jedno ważne dziś zastosowanie– dzięki temu, że łatwo przygotować startowy nośnik USB zFreeDOS-em, jest nieoceniony dla wszystkich tych, którzy modyfikująfirmware płyt głównych czy kart graficznych, pozwalając nawykonanie tych operacji bez ryzyka wiążącego się z narzędziamidziałającymi w trybie graficznym. Są jednak nawet i tacy, którzyFreeDOS-a wykorzystują do normalnej pracy z komputerem, dziękibardzo dobremu edytorowi tekstowemu MINED,klientowi poczty PEGASUS czydostarczanej z systemem przeglądarce internetowej ARACHNE.
Warto wspomnieć, że FreeDOS wciąż wykorzystywany jest przezproducentów komputerów, jako preinstalowany system operacyjny,pozwalający obejść im umowy partnerskie z Microsoftem,zabraniające sprzedaży komputerów „bez systemu”. Dziękiwykorzystaniu FreeDOS-a (który oczywiście zostaje zwykle po zakupiekomputera zastąpiony Linuksem czy piracką kopią Windows), nawettakie OEM-y jak HP czy Dell obchodzą zakaz.
Jeśli jeszcze nigdy nie mieliście okazji pobawić się zFreeDOS-em, to zapraszamy na stronęgłówną projektu, z której można pobrać aktualną wersję1.1. Jeżeli zaś zechcecie wesprzećten przydatny i ciekawy system, to zapraszamy do sklepikuz gadżetami.