Jeśli któryś z redakcyjnych kolegów i koleżanek (sztuk jeden) myli się przed kamerą, to ma spore szanse, że nagranie to trafi to mojego folderu o nazwie „bloopers” właśnie, i zostanie z premedytacją opublikowane właśnie pierwszego kwietnia.
Bez zbędnego przedłużania - dziś chowamy dumę do kieszeni. Oto sceny których nie mieliście okazji widzieć, bo są albo nieudane albo z różnych innych powodów nigdy nie zostały wykorzystane.PS. wzór koszulki dostępny na specjalną prośbę ;-)