Dużo jest gier na Kickstarterze, ale mało sfinansowanych projektów dotąd wypuszczono
Gdzieś w okolicach 2009 roku producenci gier spostrzegli, że mogą swoje projekty skutecznie realizować dzięki finansowemu wsparciu fanów, decydując się po prostu na uruchomienie zbiórek na platformie Kickstarter. Trzy lata potem Tim Schafer, twórca serii The Secret of Monkey Island, zaskoczył wszystkich milionami zgromadzonymi na prace nad klasyczną przygodówką (późniejszym Broken Age) i dopiero się rozkręciło. Pillars of Eternity, Torment: Tides of Numenera, Star Citizen — to tylko czubek góry lodowej. Chociaż jednak miesiąc w miesiąc z pieniędzy cieszyć się mogą studia duże oraz małe, dzieł będących efektem współpracy z fanami mamy dalej jak na lekarstwo. Według niedawnych szacunków, ledwie jedna trzecia gier została fanom dostarczona.