Google nie popiera odłączania piratów

Strona głównaGoogle nie popiera odłączania piratów
17.03.2009 21:52

Dyskusja o odłączaniu od Internetu użytkowników nielegalniepobierających pliki chronione prawem autorskim nabiera tempa - wzwiązku z coraz bliższą perspektywą wejścia w życie surowej ustawyantypirackiej we Francji i podobnych propozycji w innych krajach,ostatnio w Nowej Zelandii, głos w sprawie zabrał takżeGoogle. Wyszukiwarkowy gigant oświadczył, że należy wyciągać konsekwencjewobec osób, które pobierają z Internetu, najczęściej zapośrednictwem sieci peer-to-peer, treści chronione prawem autorskimbez uiszczania stosownych opłat. Firma popiera również "planstopniowanej reakcji", który stopniuje ostrzeżenia odinformacyjnego e-maila przez listy polecone i dopiero wtedy, gdypoprzednie metody nie przyniosą rezultatów, zakłada wymierzeniefaktycznej kary. Niemniej Google dość stanowczo wypowiedziało się właśnie na temattej ostatecznej kary - odłączanie ludzi od Internetu jest karąniewspółmierną do czynu. Argumenty Google nie są niczym nowym wdebacie - prawnicy firmy obawiają się, że bez wyroku sądu takieodłączanie w majestacie prawa dokonywane przez odgórniezobowiązanych do tego dostawców internetowych będzie samo w sobienaruszeniem prawa. Odłączanie, w zasadzie najważniejszy punkt całej machiny prawnejnowych przepisów antpirackich, jest jednocześnie punktemnajsłabszym - nic praktycznie nie wiadomo o trybie stosowania tejkary. Jeśli więc zwolennikom odłączania od Internetu nie uda sięwypracować klarownych i niepodważalnych zasad, to całkiem możliwe,że owocem wielu lat dyskusji będą zupełnie martwe przepisy...

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (61)