Demonstracją gier bitewnych i szkoleniem początkujących modelarzy zajęła się ekipa Twierdzy Wrocław – klubu zrzeszającego miłośników gier bitewnych z Dolnego Śląska. Klub istnieje od 1996 roku z małą przerwą. Działalność wznowił dwa lata temu dzięki Aleksandrowi Gogaczowi, z którym mieliśmy przyjemność porozmawiać.
Figurki zajęły jednak mniejszą część obszaru, jaki organizatorzy przygotowali dla gier „niekomputerowych” i mimo tego trudno było znaleźć stolik, by zagrać w pożyczoną grę.
Zajrzeliśmy także do stoiska sklepu planszoweczka.pl. Widać, że zainteresowanie grami planszowymi jest coraz większe, a na półkach nie brakuje polskich tytułów – nie tylko przetłumaczonych na język polski, ale także wyprodukowanych w naszym kraju. Jeszcze 4-5 lat temu pracownicy sklepu byliby w stanie wymienić polskich 10 tytułów, a teraz mają problem żeby je wszystkie opisać. Podobnie jest z grami tłumaczonymi na język polski – gdy sklep powstawał 5 lat temu, w magazynie miał 4 gry po polsku, a do reszty dodrukowane były jedynie polskie instrukcje. Obecnie tylko gry świeżo wydane nie są dostępne w wersji przetłumaczonej. Jako jeden z płodniejszych twórców wymieniony został Ignacy Trzewiczek (trzewik), prowadzący Portalgames. Warto wspomnieć także o tym, że doczekaliśmy się wersji kultowego Monopoly, w której gracze mogą inwestować w nieruchomości w Gdańsku.
Odwiedzający targi wypożyczali przeróżne gry, od prostych pozycji dla całej rodziny po naprawdę skomplikowane strategie, którym trzeba poświęcić wiele godzin. Najchętniej kupowanymi grami są jednak takie, w które można zagrać z całą rodziną – Carcassonne, Wsiąść do pociągu czy Zakazana wyspa. Dzięki popularności książek Terry'ego Pratchetta dobrze sprzedaje się także Świat Dysku – Anhk-Morpork. Podczas targów najchętniej kupowaną grą były jednak typowo imprezowe Dobble