Według raportu CNET powodem zainteresowania Intela jest możliwość przeskoku do procesu produkcyjnego 5 nm. Amerykański gigant dopiero niedawno, po wielu latach opóźnień, przestawił się na 10 nm, ale jeszcze niektóre produkty Intela nadal używają starszej, 14 nm technologii.
Istnieje jednak ryzyko, że do porozumienia nie dojdzie - Intel potrzebuje ogromnego asortymentu procesorów, a ich rywale AMD już od jakiegoś czasu polegają na TSMC w produkcji swoich układów.
Strata Apple jako klienta oznacza dla Intela utratę między 4-5 procent rocznego dochodu. Intel i jego pozycja nie jest jednak na razie w najbliższej przyszłości zagrożona. Ponadto nie wydaje się, że procesory ARM będą w stanie zastąpić architekturę x86 na rynku PC.
Gigant rynku procesorów musi się jednak obawiać konkurencji ze strony AMD, które wraz z procesorami Zen 3 dostarczyło najlepszych w swojej klasie układów dla graczy. Intel z kolei jest jednak pewien, że procesory Alder Lake planowane na 2022 rok oraz produkty z 2023 przypieczętują dominującą pozycję na rynku.