Wulgaryzmy w pomocy technicznej Microsoftu – to wandale, a nie włamywacze
Pewnie nie raz zaglądaliście na witrynę oficjalnej pomocytechnicznej Microsoftu. Dostępne na niej artykuły są pisaneoryginalnie w języku angielskim, ale ktoś w Redmond wymyślił, żewspaniale by było, gdyby ludzie nie znający języka angielskiegoteż mogli sobie coś poczytać. Zamiast jednak zatrudniać ludzkichtłumaczy, zatrudniono maszynowy translator. Efekty bywają różne –więc by ulepszyć efekt końcowy, pozwolono społeczności nawprowadzanie poprawek za pomocą wbudowanych w system pomocynarzędzi.Niestety, jak to często bywa, w społeczności wandali nie brakuje,więc ktoś w końcu postarał się o to, by „ulepszyć”znajdujące się tam teksty. Czy po tej demonstracji słabościsystemu Microsoft zmieni obecny model poprawiania tłumaczeń?