Sposób na obejście tego zabezpieczenia był znany od dawna, ale dopiero niedawno pracownicy Wydziału Informatyki Erlandzko-Norymberskiego Uniwersytetu Fryderyka Aleksandra (Friedrich-Alexander Universität Erlangen-Nürnberg) zastosowali go w praktyce na smartfonie. Atak Cold boot pierwszy raz zaprezentowano na pececie w 2008 roku, ale w wykonaniu niemieckich specjalistów był naprawdę zimny…
Skorzystali oni z fizycznych właściwości kości pamięci i aby zachować zawartość RAM-u urządzenia, trzymali zrootowanego Galaxy Nexusa w zamrażarce (więcej o tym, jak temperatura wpływa na czas przechowywania danych, można przeczytać w pracy Siergieja Skorobogatowa). Wystarczyło -15°C, więc ten zabieg można spokojnie powtórzyć we własnej kuchni, jeśli dysponujemy dobrą (czyli trzymającą -18°C) zamrażarką. Szybkie wyjęcie i ponowne włożenie baterii pozwoliło uruchomić ponownie torturowany telefon z zachowaną na około 6 sekund zawartością RAM-u. Po uruchomieniu bootloadera należały załadować przygotowaną wcześniej aplikację o wdzięcznej nazwie FROST (forensic recovery of scrambled telephones, do pobrania na stronach uniwersytetu), które wyciągnie z pamięci kontakty czy miniaturki zdjęć, a przy odrobinie szczęścia również klucze potrzebne do odszyfrowania jego zawartości.
Atak jest skuteczny również na telefonach, których bootloader nie został odblokowany, ale w tym przypadku nie możemy liczyć na wydobycie kluczy. Odpowiednie narzędzia powinny pozwolić również na odszyfrowanie danych z innych urządzeń — nie tylko z Androidem — choć tu akurat otwarty bootloader znacznie ułatwia sprawę.