Kanarek Silent Circle nie żyje. Bezpieczny smartfon i komunikator przestały być bezpieczne?
Kanarki nie zawsze były ślicznie śpiewającymi ptaszkami. WXVIII i XIX wieku były wiernymi towarzyszami górników,wykorzystujących ich wrażliwość na ulatniające się w kopalniachtrujące gazy. Gdy ptaszki zaczynały stroszyć piórka i spadać zżerdzi, był to znak, że jest źle, że trzeba uciekać przedtlenkiem węgla lub metanem, bo za chwilę będzie już na to zapóźno. No dobrze, zapytacie pewnie, co to ma wspólnego z IT? Otóżw ostatnich latach pod nazwą „ostrzegawczego kanarka” zaczętonazywać metodę, dzięki której dostawcy usług internetowychpowiadamiali swoich użytkowników, że nie objęto ich sądowymnakazem milczenia w sprawie inwigilacji użytkowników przez służbyspecjalne czy organy ścigania. Ot po prostu pod pewnym adresem byłasobie pewna strona. A gdy przychodził nakaz milczenia… stronaznikała. Coś takiego właśnie się wydarzyło. Z żerdzi spadł„kanarek” słynnej firmy Silent Circle, znanej m.in. z prywatnegokomunikatora Silent Phone i utwardzonego smartfona Blackphone.