Kukułcze jaja w sieciach P2P

Strona głównaKukułcze jaja w sieciach P2P
10.05.2004 22:38

Profesor amerykańskiego Uniwersytetu Tulsa i jego doktorantotrzymali patent na technologię "zaśmiecania" sieci peer-to-peer(P2P), takich jak np. KaZaA, fałszywymi plikami muzycznymi. Opracowane ma Uniwersytecie Tulsa oprogramowanie tworzy "fałszywki"z atrybutami prawdziwych plików muzycznych. W rzeczywistościwygenerowane przezeń materiały zawierają szum lub reklamyzachęcające do korzystania z legalnych sieci dystrybucji muzyki.Tysiące takich "śmieci" mają zniechęcić Internautów do korzystaniaz pirackich plików. Prof. John Hale i doktorant Gavin Manes złożylipodanie o patent w roku 2000. Teraz przyznano im prawa do takiegorozwiązania, a badacze liczą na komercjalizację technologii, któramogłaby zainteresować wytwórnie płytowe, studia filmowe iproducentów oprogramowania. "Oparliśmy się na klasycznym pomyśle wprowadzania alternatywnychtreści lub "przynęt" do sieci peer-to-peer jako sposobu ukrywaniapirackich, nielegalnie udostępnianych mediów" - mówi Hale. "To jakszukanie igły w stogu siana". Z myślą o wykonawcach, którzy chcą by ich utwory krążyły w sieciachP2P, istnieje możliwość określenia pod jakie pliki mają podszywaćsię tworzone przez program fałszywki. Tak naprawdę jednak ciekawszeod samych możliwości aplikacji mogą być konsekwencje prawne, jakieniesie ze sobą przyznenie tego patentu. Wiadomo bowiem, że koncernyfonograficzne i studia filmowe już od jakiegoś czasu pracują nadpodobnymi aplikacjami, m.in. przy wsparciu firm Overpeer czyMediaDefender. Szczegóły używanych przez nie technologii nie sąznane, jest jednak wielce prawdopodobne, że niektóre ze stosowanychtechnik mogą naruszać patent badaczy z Tulsa. Paradoksalnie więctechnologia, która z założenia miała wspomóc branżę muzyczną, możedla niej oznaczać konieczność wypłaty odszkodowań.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (5)