Trudno zatem oczekiwać wysypu ważnych nowości – wszak nie o to tutaj chodzi, lecz o możliwość zainstalowania pełnoprawnego nowoczesnego systemu operacyjnego także na starszych komputerach. Tutaj LMDE 3 sprawdza się świetnie: system poradzi sobie nawet na maszynach 1 GB RAM-u i 15 GB wolnego miejsca na dysku. Dla optymalnego działania potrzebny będzie jednak według twórców kolejny gigabajt pamięci operacyjnej oraz dodatkowe 5 GB na dysku.
Dzięki temu LMDE 3 nie tylko nadaje się do przywracania z zaświatów zakurzonych od lat starszych maszyn, ale także w mnóstwie innych zastosowań jako lekki, lecz całkiem rozbudowany pulpit dla maszyny wirtualnej. Testowaliśmy go na zalecanej przez przez twórców specyfikacji i jakichkolwiek odczuwalnych spadków wydajności nie sposób odczuć, również na hoście. Będąc już przy wirtualizacji, warto wspomnieć, że LMDE doczekało się pełnej obsługi VirtualBox Guest Additions – działają już foldery współdzielone, przyśpieszenie sprzętowe, itp.
Nowościom w LMDE 3 bardziej szczegółowo przyjrzeliśmy się przy okazji premiery wersji beta. Od tego momentu system nie zyskał nowych funkcji. Uwagę warto zwrócić na konieczność ustanowienia konta root: w Terminalu wprowadzić polecenie sudo passwd root i ustanowić hasło chroniące konto. Niestety, twórcy nie uporali się od bety z błędami w obsłudze mikrofonów i dźwięku – jeśli je zauważysz, należy zainstalować pakiet pavucontrol, co doda konfigurator PulseAudio Volume Control.
Linux Mint Debian Edition 3 bazuje na wydanym w czerwcu zeszłego roku Debianie 9.0 Stretch i jądrze Linux w wersji 4.9. Linki do obrazów systemu w wydaniu 32-bitowym i 64-bitowym dostępne są na serwerach twórców, podobnie jak lista znanych problemów. Można także zaktualizować LMDE 2 do najnowszej wersji za pomocą polecenia apt install mintupgrade oraz mintupgrade upgrade.