Lumia 1020 – fińskie dwa w jednym
„Chwile uchwycone tak, jak nigdy dotąd”. „Zbliżenie. Wymyślone na nowo”. „Nadzwyczajne zdjęcia i filmy”. Marketingowcy Nokii nie pozostawili żadnych złudzeń – Lumia 1020 powinna być synonimem aparatu cyfrowego. Po kilku miesiącach, jakie minęły od premiery, jej cena wreszcie spadła do poziomu, który pozwala jej nawiązać realną walkę z duetem telefonu i cyfrówki. Ale czym Lumia powinna być: smartfonem z przerośniętym aparatem czy może aparatem z funkcją dzwonienia?