Przypomnijmy, że chodzi o nowy interfejs stworzony specjalnie z myślą o kierowcach, który docelowo najpewniej po prostu odsunie z użycia Androida Auto. Funkcjonalność trybu dla kierowców jest bowiem zbliżona do tego, co oferuje dziś Android Auto na ekranie smartfonów. Użytkownik widzi tu coś na kształt launchera, który oferuje większe skróty do przydatnych aplikacji, dzięki czemu w samochodzie można z nich łatwiej skorzystać na postoju.
Można też stąd wykonywać połączenia, wybierać muzykę i oczywiście uruchomić nawigację. W praktyce jest to więc zbieżna funkcjonalność z Androidem Auto w smartfonach, który począwszy od Androida 10 jest w nich dostępny w formie stosunkowo nowej aplikacji Android Auto for phone screens. Chociaż Google oficjalnie nie podał, że tryb dla kierowców miałby wyprzeć Androida Auto, można się spodziewać, że taki jest właśnie cel; w przeciwnym razie funkcjonalność obydwu aplikacji będzie się dublować.
W takim układzie Android Auto mógłby docelowo pozostać w urządzeniach tylko na potrzeby działania na zewnętrznych ekranach w samochodach. Tu warto przypomnieć, że równolegle trwają też prace nad rozwojem Androida Automotive – systemu niewymagającego do działania komunikacji ze smartfonem. Dostępność jest jednak obecnie bardzo ograniczona.
Mapy Google na Androida i iOS-a są dostępne w naszym katalogu oprogramowania.