Wygląda na to, że wkrótce na tackach systemowych użytkowników Windowsa pojawi się kolejna reklama zachwalająca Edge’a. To właśnie w tej przeglądarce na wyłączność będzie można oglądać materiały z Netfliksa w 4K. Korporacja nie omieszkała przy okazji poinformować, że podczas oglądania Gilmore Girls, Edge pozwoli na jednym ładowaniu obejrzeć aż cały odcinek więcej, niż miałoby to miejsce w przypadku Chrome’a.
W ten sposób pecety i hybrydy z Windowsem 10 będą jedynymi, które pozwolą na oglądanie Netfliksa w 4K w przeglądarce, a alternatywę może stanowić tylko szeroko pojęte SmartTV, a także Chromecast Ultra. To jednak nie wszystko – kolejnym wymogiem jest procesor Intela 7. generacji, gdyż tylko nowe Kaby Lake’i oferują dekodowanie sprzętowe zabezpieczonego netflikowsymi DRM-ami strumienia.
Nic już nie będzie takie samo. pic.twitter.com/3Igd34snnR
— Netflix Polska (@NetflixPL) 2 listopada 2016Nie jest to pierwszy taki przypadek, kiedy DRM-y znacząco ograniczają możliwości odpłatnego korzystania z Netfliksa. W lipcu pisaliśmy, że tylko przeglądarka Edge umożliwia oglądanie Netfliksa w FullHD. Wszystko to za sprawą silnika Proteceted Media Path, który Microsoft na wyłączność udostępnił użytkownikom Edge’a, a zatem i Windowsa 10.
Użytkownicy innych przeglądarek i systemów operacyjnych, gdzie wykorzystywane są do deszyfrowania silniki Widevine lub Adobe Access, muszą obejść się smakiem i oglądać Netfliksa w 720p, niezależnie od opłacanego abonamentu. Wówczas fakt ten był dla Netfliksa na tyle problematyczny, że nie doczekaliśmy się komentarza w tej sprawie. W przypadku rozdzielczości 4K, przyjęto inną taktykę: o całej sprawie poinformował Microsoft, promując przy okazji własne produkty.