Podczas tegorocznej konferencji Google I/O zapowiedziana została nowa wersja Androida, która wówczas została oznaczona po prostu literką M, nie poznaliśmy pełnej nazwy systemu. Wśród nowości warto wymienić usprawnioną możliwość zarządzania uprawnieniami aplikacji, asystenta Google Now o większych możliwościach, czy dłuższą pracę urządzeń na jednym ładowaniu. Warto jeszcze wspomnieć o graficznym interfejsie poczty głosowej, który ma szansę sprawić, że poczta głosowa zyska na popularności.
Nie są to wszystkie zmiany jakie przyniesie Android M, będzie ich stanowczo więcej. W związku z wieloma nowościami, sporo osób spodziewało się, że nowa wersja systemu będzie oznaczona numerkiem 6.0. Jednak ostatnia testowa wersja systemu sugeruje, że firma Google nie zamierza tak znacząco podnosić numeracji systemu. W wersji deweloperskiej Androida M mamy możliwość włączenia trybu Demo. Po jego uruchomieniu widzimy ikonkę informującą o pełnym naładowaniu systemu, a także stałą godzinę. W przypadku testowej wersji Androida M godzina ustawiona jest na 5:20. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w Androidzie KitKat (4.4) zegar w tym trybie wskazywał 4:40, a w wersji Lollipop (5.0) widniała godzina 5:00. W związku z tym, nadchodzący nowy Android zostanie oznaczony numerkiem 5.2, a nie 6.0.
Tajemnicą nadal pozostaje pełna nazwa systemu. Obecnie wiemy tylko, że będzie rozpoczynała się na literę M i będzie nawiązywała do ciasta lub innego słodkiego produktu. Możemy tylko się domyślać i mieć nadzieję, że Android M będzie nazywał się jak nasz ulubiony słodki smakołyk. W końcu dobrze, żeby chociaż z nazwy system kojarzył się czymś dla nas przyjemnym.