Dzięki tym plakatom trafiłam w ogóle na stronę Browser you loved to hate, gdzie zgromadzone są różne materiały z akcji promocyjnych przeglądarki Microsoftu. Warta uwagi jest na przykład koszulka ze Szwecji, oraz opisywane już przez nas akcje z Atari i Contre Jour. Reklama oczywiście nie uczyni przeglądarki lepszą, ale oko nacieszyć można.
Uwagę przykuwa trzeci plakat z serii. Według niego oznaką końca Świata będzie też to, że nikt w Internecie nie będzie miał alternatywy… Cóż, tu Microsoft trafił w sedno i wygląda na to, że jeden koniec świata mamy już za sobą.