Stanowisko FBI wygląda na tle komunikacji Apple naprawdę smutno, niemniej wyniki badania sondażowego PewResearchCenter pokazały właśnie, że amerykanie stoją po stronie... FBI. Ponad 51% amerykańskich respondentów uważa, że Apple powinno odblokować dla FBI telefon zamachowca. Przeciwnego zdania jest 38% respondentów, 11% nie ma zdania. Wyniki badania są bardzo szczegółowe, analizują stanowisko różnych grup społecznych, wiekowych oraz korelacje z przekonaniami politycznymi.
Dyskusja pod ostatnim felietonem pokazuje, że głos naszych czytelników wydaje się być bardziej po stronie Apple i prywatności, niż argumentów FBI na rzecz odblokowania telefonu. W dyskusji zabierają głos różni liderzy opinii, np. Mark Zuckerberg stanął po stronie Apple, a Bill Gates opowiedział się po stronie FBI.
W całym sporze FBI podkreśla, że chodzi o jeden konkretny przypadek: telefon ustalonego zamachowca, którego wina jest bezsporna (choć ma to i drugie dno). Argumentacja Apple opiera się z kolei na zagrożeniu precedensem, który może otworzyć furtkę do nadużycia praw obywatelskich.
Są też i tacy, którzy uważają, że samo istnienie możliwości odblokowania telefonu (co jednak Apple potwierdził) stanowi już bardzo duże zagrożenie dla prywatności i zadaje kłam wcześniejszym twierdzeniom Apple o tym, że szyfrowanie danych w iPhone'ach jest tak mocne, że kategorycznie uniemożliwia dostanie się do zawartości. Cała historia wydaje się więc mieć coraz więcej meandrów...