Producenci chyba słusznie wyszli z założenia, że co za dużo to niezdrowo i tak po przywróceniu serii do łask za sprawą osadzonego w tropikalnych klimatach Far Cry 3 zatęsknili za chłodniejszymi częściami świata. Gracz zostanie rzucony na tereny Kyratu w Himalajach, gdzie zmagać się mu przyjdzie z siłami bogatego oraz uzbrojonego po zęby samozwańczego króla regionu. Trudno będzie przebić Vaasa z poprzedniej odsłony marki, ale mimo wszystko trzymam kciuki za głównego złego. Oby był niezapomniany.
Na temat nowych opcji rozgrywki wspomina się na razie wciąż niewiele, nadmieniając jedynie o świeżym zestawie niezwykle śmiercionośnych broni, pakiecie ciekawych pojazdów, które przydadzą się do przemierzania szerokiego otwartego świata, a także oczywiście ogólnie zwierzynie charakterystycznej dla regionu. Na razie nie potwierdzono jeszcze obecności słoni, również jako środka transportu, prawdopodobnie jednak prezentacja gry na tegorocznym E3 je między innymi nam właśnie zademonstruje.
Rzecz jasna wraz z ogłoszeniem daty debiutu Far Cry 4 rozpoczęło się zachęcanie do składania zamówień przedpremierowych na projekt. Każdy, kto zdecyduje się nabyć strzelankę zanim pojawi się ona w sklepach może liczyć na automatyczne uaktualnienie produktu do wersji limitowanej, niosącej trzy bonusowe misje dla samotników. Wcielimy się tutaj w znanego z dodatkowej zawartości dla poprzedniej części Hurka, uzbrojonego w wielki harpun. Tak Ubisoft chce właśnie przykuć naszą uwagę...