Drodzy gracze, zdajemy sobie sprawę, że wielu z Was chciałoby jak najszybciej zagrać w Wiedźmina. Przepraszamy, że będziecie musieli poczekać nieco dłużej niż pierwotnie zakładaliśmy. Wierzymy, że jak już ten czas minie okaże się, że było warto. Wierzymy, że sprostamy pokładanym w nas nadziejom, a Wiedźmin 3 Dziki Gon stanie się jedną z najlepszych gier RPG dostarczając Wam dużo wspaniałej rozrywki — czytamy w otwartym liście do fanów. Studio dziękuje równocześnie akcjonariuszom za zaufanie.
Sam nastawiałem się orientacyjnie na premierę w październiku, niemniej nie będę płakał z tego powodu, że twórcy postanowili dać sobie oddech na ostatnie szlify. Wystarczy przypomnieć głośne 50 MB dla Wiedźmina 2: Zabójców Królów, by zrozumieć, iż pośpieszenie się z wypchnięciem gry do sklepów może przynieść niespodziewane, przykre konsekwencje, a także negatywnie wpłynąć na wizerunek najbardziej nawet utalentowanego zespołu deweloperów. Nadzieje pokładane w Dzikim Gonie, nie tylko w Polsce, ale też na świecie, są ogromne. Należy dołożyć wszelkich starań, by je spełnić.
Nie wiadomo jaki wpływ na proces tworzenia gry miało niedawne odejście kilku osób z ekipy. Niekoniecznie trzeba jedno z drugim wiązać, niemniej wypada o tym wspomnieć. Fani okazali się na szczęście w większości wyrozumiali, chociaż przesunięcie Wiedźmina 3 wiążą także z opóźnieniem projektu Cyberpunk 2077, bo trzeba Dziki Gon właśnie dokończyć. Pojawiają się również nie do końca według mnie słuszne porównania z zawirowaniami wokół premiery Watch Dogs Ubisoftu. Ogólnie jednak panuje atmosfera zrozumienia oraz poparcia dla CD Projekt RED. Czekamy i trzymamy mocno kciuki.