Publiczne, ogólnodostępne Wi-Fi? Nie, dziękuję, mam Yesim

Dawno, dawno temu na wyjazdach zagranicznych trzymaliśmy się kurczowo za portfel czy torebkę. Ze strachu przed utratą pieniędzy czy dokumentów na rzecz lokalnych przestępców biorących za łatwy cel turystów czy osoby podróżujące służbowo. Dziś w podobny sposób chronimy nasze smartfony. Ale najczęściej tylko fizycznie, zapominając, że wymagają one również ochrony cyfrowej.

Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Darmowe, lecz bez zabezpieczeń

Prawie każde lotnisko na świecie oferuje dostęp do darmowej sieci Wi-Fi. I podobne hotspoty można znaleźć też w wielu innych miejscach, zwłaszcza tych chętnie odwiedzanych przez turystów. Są wygodne i bezpłatne, więc chętnie z nich korzystamy, nawet jeśli dysponujemy już dostępem do lokalnego numeru poprzez usługę taką jak Yesim.

Niestety, darmowe sieci Wi-Fi to ryzyko spotkania cyberprzestępcy. Niekoniecznie będzie on chciał włamać się bezpośrednio do naszego telefonu poprzez słabo zabezpieczoną publiczną sieć, choć i to jest możliwe. Najczęściej po prostu podsłuchuje, przechwytuje wysyłane przez nasze smartfony pakiety danych. A w tych danych może być wszystko. Hasła do poczty i naszych aplikacji na przykład. Także tych bankowych i ogólnie powiązanych z płatnościami internetowymi. Łącząc się z publicznym Wi-Fi sprawiamy, że są one praktycznie ogólnodostępne. 

Zagrożenie, które można wyeliminować?

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z ryzyka. Część, owszem, stara się zabezpieczać. Za pomocą VPNów, wielostopniowego uwierzytelniania, unikania korzystania z kluczowych aplikacji w tego typu sieciach. Albo nie korzysta z publicznego Wi-Fi w ogóle, pozostając przy znacznie bezpieczniejszej łączności mobilnej. Problem w tym, że z niej można korzystać u siebie. Za granicą, na wyjeździe, już takie proste to nie jest. I z pewnością nie tanie, zwłaszcza gdy wyjdziemy gdzieś dalej, poza Unię i Europę, gdzie stawki roamingu mogą być kosmiczne. 

Właśnie dlatego dobrym rozwiązaniem są usługi bazujące na technologii eSIM, takie jak Yesim. Po prostu eliminują konieczność korzystania z niezabezpieczonego Wi-Fi i narażania się na przechwycenie danych i ich późniejsze wykorzystanie przeciw nam. W jaki sposób? Łącząc nas z lokalną siecią mobilną za pomocą wirtualnego numeru, tak, jakbyśmy mieli w telefonie kartę SIM z danego kraju. Czyli tak, jak łączymy się z siecią mobilną w domu. Łatwo, szybko, wygodnie i przede wszystkim bezpiecznie. 

Wygodnie, niedrogo i bezpiecznie 

Yesim współpracuje praktycznie ze wszystkimi nowoczesnymi telefonami Android i iOS, które od kilku lat obsługują funkcjonalność eSIM. Oferuje różne plany taryfowe, w tym również globalne, obejmujące wiele krajów jednocześnie, dla ponad 200 destynacji na całym świecie. Współpracuje z 800 operatorami sieci telekomunikacyjnych, automatycznie łącząc się z siecią o najlepszym zasięgu. I jest niewiele droższy niż faktyczne, lokalne usługi mobilne. A obsługuje się go bez najmniejszych problemów za pośrednictwem jednej aplikacji, aktywując konkretny plan taryfowy albo przed wyjazdem, albo już na miejscu w razie potrzeby. Główną jego przewagą jest zaś to, że oferuje nie tylko samo bezpieczeństwo, ale też stabilną, pewną, szybką i tanią łączność.

Sprawdzić Yesim można już za 0,50 euro, bo tyle kosztuje testowy pakiet 500 MB. A z kodem GETYESIM15 otrzymamy dodatkowy rabat 15% na pierwsze zamówienie.

Materiał sponsorowany przez Yesim
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Dobreprogramy
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE