Reklama spławików na portalu IT – rzecz o tym, jak działa Google AdSense i pokrewne

Strona głównaReklama spławików na portalu IT – rzecz o tym, jak działa Google AdSense i pokrewne
05.06.2020 11:49
Reklama spławików na portalu IT – rzecz o tym, jak działa Google AdSense i pokrewne

Jesteście serwisem komputerowym, a właśnie widziałem u was reklamę [tu wstaw dowolny rzeczownik w dopełniaczu], dlaczego? – odpowiedź dla wielu może być bardzo oczywista, a jednak w skali tygodnia co najmniej kilka tak postawionych pytań wpada na redakcyjną skrzynkę. Wyjaśnijmy to więc raz na zawsze.

bEqlZmlN

Zacznę odpowiedź na pytanie również od pytania: czy zdarzyło ci się kiedyś przeglądać ofertę jakiegoś sklepu, a zaraz potem zobaczyć jego reklamę na innej stronie? Strzelam, że niejednokrotnie i nie ma w tym krztyny przypadku. Kierowanie reklam jest bowiem jedną z kanonicznych cech systemu Google AdSense, a ten, co by nie mówić, niemalże zmonopolizował marketing w sieci.

AdSense, czyli system reklamowy należący do Google'a, znajduje się na zdecydowanej większości stron w sieci. Nie tylko na dobrychprogramach czy w obrębie innych serwisów Wirtualnej Polski, ale istotnie wszędzie. Może poza infrastrukturą Facebooka, bo ten akurat ma swoje autorskie rozwiązania, choć bardzo zbliżone pod względem technicznym.

350320217723063700

W szponach zewnętrznego algorytmu

Nie ukrywajmy, wydawcy treści potrzebują reklam, aby utrzymać swoją działalność. Czy się to komuś podoba, czy nie. Natomiast sama współpraca z Google'em jest relatywnie korzystna. Zapewnia stały dopływ treści reklamowych, bez oczekiwania na konkretnego klienta. Niemniej to rozwiązanie ma też minus, a mianowicie jest równoznaczne z oddaniem wyznaczonych powierzchni na stronie do dyspozycji Google'a.

bEqlZmlP

Konsekwencje są oczywiste. To nie administrator danej witryny, lecz zewnętrzny algorytm odpowiada za dobór treści pojawiających się na banerach. Tymczasem tematyka strony i słowa kluczowe, które ta zawiera, są tylko jednym z czterech możliwych w AdSense czynników emisji reklamy. Kolejne to preferencje reklamodawcy i kierowanie reklam pod zainteresowania użytkownika, a do tego dochodzi jeszcze możliwość emisji globalnej. I w żadnym z tych scenariuszy właściciel witryny nie ma wpływu na dobór reklam, o czym Google informuje wprost.

Ty decydujesz. Pośrednio

Idąc tym tropem, przytoczona w tytule reklama spławików może pojawić się na portalu wędkarskim, co jest oczywiste z uwagi na dobór słów kluczowych, ale może też na każdym innym. Stanie się tak, jeśli reklamodawca ręcznie przypisze frazy niezwiązane z wędkarstwem, uznając, że trafi do innej niż macierzysta grupy odbiorców. Ot, choćby do miłośników turystyki. Pozostaje też opcja emisji globalnej, czyli wszędzie bez względu na tematykę. Wreszcie, mamy reklamę spersonalizowaną, a więc kierowaną do ciebie jako konkretnego użytkownika lub użytkowniczki.

Algorytm AdSense wie, jakie witryny odwiedzasz. Skanuje bowiem tzw. pliki cookie, czyli dane tymczasowe pozostające po wizycie na każdej stronie. I jeśli znajdzie tam coś łączącego cię z wędkarstwem, również może wyświetlić spławiki. Nawet wtedy, gdy w konkretnej chwili czytasz o czymś zupełnie innym - pokroju biznesu, technologii czy motoryzacji.

350320217723456916

Czy można to jakoś zablokować?

Odpowiedź brzmi: tak, Google umożliwia wyłącznie reklamy personalizowanej bez używania jakichkolwiek zewnętrznych narzędzi. Wystarczy odwiedzić ten adres, będąc zalogowanym do konta Google, i przestawić widoczny na powyższym zrzucie przełącznik. Nie zmieni to liczby wyświetlanych reklam, ale powinno pomóc osobom, które drażni dysonans między aktualnie przeglądaną stroną a treściami reklamowymi na niej zawartymi.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
bEqlZmmL