Delta Air Lines weszło w spółkę z operatorem sieci komórkowych AT&T oraz Apple. Gigant z Cupertino ma za zadanie dostarczyć 19 000 najnowszych iPhone’ów 12, a operator zajmie się usługą szybkiej łączności 5G. Władze linii lotniczych informują, że ma to pomóc tak naprawdę pasażerom w samolotach, ale chwila, moment. Jak…?
Tu dochodzimy do interesującej rzeczy, jaką jest rozszerzona rzeczywistość. Delta Air Lines chce korzystać z rozwiązań AR do treningu swojej obsługi. Przykładowo – za pośrednictwem specjalnie stworzonych wirtualnych pomieszczeń, pracownicy będą mogli uczyć się przeprowadzać inwentaryzację lub procedur bezpieczeństwa. Przygotowane dla nich scenariusze mają ich przygotować na wiele różnych wydarzeń, których nie da się idealnie odtworzyć "na sucho".
Plusem korzystania ze smartfonów do szkoleń jest też to, że treningi mogą być przeprowadzane z dowolnego miejsca na Ziemi – bez względu na to, w jakiej części świata znajduje się pracownik, jak też o każdej porze dnia i nocy. Wystarczy tylko, że obsługa będzie miała dostęp do serwerów firmy.
W przeszłości urządzeniami multimedialnymi wykorzystywanymi do szkoleń przez Delta Air Lines były komputery Microsoft Surface, a później iPady Pro. Nokie Lumia 1520 zostały zastąpione iPhone’ami 7 Plus. Umożliwiło to wykorzystanie specjalnych funkcji komunikatora Apple służącego do rozmów biznesowych i pomocy klientom. Innymi słowy, pasażerowi mogli pisać wiadomości do obsługi na czacie, a ten, kto był akurat dostępny odpisywał.