Szturm nie jest tu przesadzonym określeniem. Z 10 milionów pobrań jednego dnia, aplikacja przebiła pułap 50 milionów. Powód? Nowe zasady prywatności konkurencyjnego WhatsAppa, które wprowadziły popłoch wśród użytkowników.
Nowy regulamin został finalnie odroczony z lutego na maj, ale mleko się rozlało, , a serwery Signala nie wytrzymały.
Jak informują twórcy aplikacji – wszystko wróciło już do normy.
Poinformowali jednocześnie, że w niektórych czatach mogą pojawić się błędy, będące efektem ubocznym awarii, ale zostaną one rozwiązane wraz z kolejną aktualizacją Signala.
Dodali również, że nie wpływają one na bezpieczeństwo czatu.