Po roku od wydania SkyDrive 2.0 Apple dopuścił do App Store wersję 3.0 aplikacji. Nowy SkyDrive dla iOS obsługuje iPada Mini i iPhone'a 5, ma nowe ikony, wprowadza zaawansowane opcje pracy ze zdjęciami, lepiej integruje się z innymi aplikacjami… i nadal nie pozwala dokupić sobie dodatkowej przestrzeni w aplikacji. Oficjalnie takie opóźnienie nie jest niezwykłe, ale deweloperzy twierdzą, że Apple odrzucał kolejne wersje, które umożliwiały kupienie subskrypcji z wykorzystaniem zewnętrznych mechanizmów. Koniec końców subskrypcję na iOS trzeba będzie kupić przez stronę. Nie ma również możliwości założenia nowego konta z poziomu aplikacji.
Microsoft musiał znaleźć obejście tego problemu albo dogadać się z właścicielem App Store (bardziej prawdopodobne jest to drugie). Komentarz z Redmond mówi między innymi o tym, że pracowali z firmą Apple aby stworzyć rozwiązanie, na którym skorzystają nasi wspólni klienci. Nie jest to najlepsze możliwe rozwiązanie, ale przynajmniej są jakieś widoki na normalne korzystanie z usług Microsoftu na urządzeniach z jabłkiem.
Awantura o SkyDrive to preludium do planowanego wydania Office dla iPada. Krążą plotki, że jedyną możliwością zdobycia pakietu biurowego Microsoftu dla iOS będzie kupowanie subskrypcji Office 356, która pozwala przecież na pracę na wielu urządzeniach. Tak samo, jak w przypadku SkyDrive, gdyby mozna było wykonać płatności z poziomu aplikacji, Apple dostałby 30% opłaty za dostęp do pakietu z maszyn z Windows, Maków, urządzeń z Androidem i Windows Phone, które mu się nie należą.