Kilka dni temu pojawiła się nowa wersja SkyDrive dla iOS, która umożliwia automatyczny backup zdjęć i filmów. Świetnie, szkoda tylko że tak późno - Microsoft znów, jako absolutnie ostatni dołączył do wyścigu, tym razem o zdjęcia użytkowników. Czy ma to jeszcze jakieś znaczenie? SkyDrive używam od dawna, jednak brak możliwości automatycznego podsyłania do niego zdjęć z telefonu komórkowego (wcześniej z Androida, teraz z iOS) spowodował, że zacząłem korzystać z Google+. Jego dużą zaletą jest nieograniczona przestrzeń na zdjęcia nieprzekraczające wymiaru 2048px oraz na filmy do 5 minut. Skrupulatnie to wykorzystuję, perfidnie nadużywając gościnność Google, bo przechowuję w ten sposób dziesiątki gigabajtów i bezczelnie nikomu ich nie udostępniam.
Google nie pozostał w tyle i dzień po premierze Microsoftu udostępnił nową wersję aplikacji Google+, która pozwala teraz wykonywać automatyczną kopię zapasową zdjęć i filmów w ich pełnej rozdzielczości. Widać więc, że konkurencja jest duża i wszystkim zależy na tym, żeby zdjęcia automatycznie podsyłać właśnie im. Użytkownicy smartfonów mają tu całe spektrum możliwości: Google+, Facebook, teraz SkyDrive, oprócz tego iCloud i wiele innych opcji. Ciekawe, z których najchętniej korzystanie i dlaczego?