Sprawdź, gdzie jest burza. Najlepsze aplikacje i strony
Przyszedł ten czas w roku, gdy niejednokrotnie będziemy zastanawiać się, gdzie jest burza oraz czy i kiedy pioruny pojawią się nad naszym miastem. Pomocny może okazać się więc radar burz. Polecamy trzy aplikacje burzowe na telefony oraz trzy strony, z których wygodnie skorzystać można na komputerach.
Lato kojarzy się z błękitnym, bezchmurnym niebem i słońcem świecącym od rana do nocy. O tej porze jednak często zdarzają się też burze. Radar burz i mapy burzowe pozwalają monitorować sytuację i zadbać o to, by nie dać się zaskoczyć. Narzędzia tego typu są dostępne z poziomu przeglądarki internetowej, ale też w postaci aplikacji na telefon, które mogą również wyświetlać powiadomienia o nadchodzącym zagrożeniu.
Na początek aplikacje do monitorowania burzy. Mamy trzy sprawdzone propozycje, którymi są:
Monitor Burz
Blitzortung Lightning Monitor
Windy
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Monitor Burz – prosta aplikacja burzowa na telefon
Dla osób, którym zależy na prostocie, idealną aplikacją burzową może okazać się Monitor Burz. W sklepie Google Play może pochwalić się oceną 4,9/5, co nie jest przypadkiem. Szybkie działanie i przejrzysty interfejs to duże atuty tego programu, które idą w parze z całkiem szeroką funkcjonalnością.
Aplikacja oferuje wizualną prezentację lokalizacji wyładowań oraz radar opadów i zachmurzenia. W Ustawieniach można sobie włączyć także powiadomienia, dzięki czemu zawczasu otrzymamy komunikat, jeśli w naszym kierunku będzie zmierzała burza. To pozwoli się zabezpieczyć – wrócić do domu, odłączyć sprzęt od zasilania itd.
Bardzo popularna, a przy tym jeszcze prostsza, jest aplikacja Blitzortung Lightning Monitor. Nie znajdziemy w niej zbyt wielu dodatkowych funkcji. Otrzymamy za to precyzyjne i aktualizowane na bieżąco wskazania wyładowań atmosferycznych (z możliwością sprawdzenia historii do 24 godzin wstecz).
Blitzortung Lightning Monitor to aplikacja o prostym interfejsie, zapewniającym wygodną obsługę, niezależnie od tego, czy z telefonu korzysta osoba bardziej czy mniej obeznana w świecie technologii. Olbrzymim atutem dla wielu użytkowników będzie również brak reklam.
Jeśli priorytetem jest dla nas nie prostota, lecz możliwie szeroka funkcjonalność, to naturalnym wyborem będzie pewnie Windy. To wszechstronna aplikacja pogodowa, oferująca zdjęcia satelitarne w wysokiej rozdzielczości, aktualny radar burzowy i prognozy na najbliższe dni oraz niezwykle szczegółowe wskazania, uwzględniające wiele różnych aspektów pogodowych.
Aby w pełni docenić Windy trzeba jednak wykupić płatną wersję premium. Darmowa wersja jest mocno ograniczona, a korzystanie z niej może być uciążliwe ze względu na często pojawiające się reklamy.
Przejdźmy tymczasem do stron, które pozwalają na wygodne i precyzyjne monitorowanie burz z poziomu komputera. W tej kategorii także mamy trzy propozycje:
Skyradar
Blitzortung Map
Burze.dzis.net
Skyradar
Skyradar to opierający się na danych z Windy portal pogodowy. Oferuje wiele funkcji radarowych i prognozowych – związanych nie tylko z burzą, ale też opadami deszczy i śniegu, wiatrem, ciśnieniem atmosferycznym czy jakością powietrza. Pozwala także monitorować ruch samolotów na niebie.
Blitzortung Map
Blitzortung to interaktywna mapa wyładowań atmosferycznych, pozwalająca śledzić burze na całym świecie, prawie że w czasie rzeczywistym (informacje odświeżane są co minutę). To proste, a przy tym bardzo atrakcyjne wizualnie narzędzie, zapewniające precyzyjne i aktualne dane w każdym momencie.
Burze.dzis.net
Burze.dzis.net jest z kolei serwisem, który może przypaść do gustu miłośnikom absolutnej prostoty. To szara mapa, na której pojawiają się kolorowe oznaczenia informujące o wyładowaniach zarejestrowanych w Polsce oraz w innych krajach Europy. Narzędzie pozwala też monitorować silny wiatr, duże opady i skrajne temperatury.
Wojciech Kulik, dziennikarz dobreprogramy.pl
Wojciech Kulik
Pisze i publikuje od 2010 roku. W nowych technologiach widzi zagrożenia, ale też szanse – nie zapominając o tych pierwszych, koncentruje się na drugich. Wyznaje zasadę, że prawdopodobieństwo powodzenia zawsze wynosi 50 proc., a to więcej niż potrzeba, by działać.