Tak wygląda MacBook Pro, który spadł z III piętra...
Eksperyment przeprowadził chichot losu, bo w notebooku wetknięty był jeszcze pendrive Samsunga i to właśnie on jako jedyny nie przeżył upadku. A ten był spory, bo urządzenie wypadło z plecaka na trzecim piętrze, prześlizgnęło się między barierkami, zahaczyło o schody i zderzyło się z niewzruszonymi kaflami na poziomie piwnicy. Huk zapowiadał, że wiele nie zostało. Notebook na szczęście nie był mój ;) choć tragedia oczywiście na tyle duża, że wiązanka siostry obudziła ponoć sąsiadów.