Tam gdzie rząd nie może, tam "f*ck" pomoże? Aktywiści stworzyli ruch #StayTheFuckHome

Koronawirus zmobilizował rządy i różnego rodzaju organizacje do tego, aby kierować ludzi do fachowych, rzetelnych porad opartych o naukę i medycynę. Nawet Facebook udostępnia WHO darmową przestrzeń na reklamy, tak aby jak najwięcej osób trafiło na wiedzę płynącą z organizacji będącej autorytetem w dziedzinie zdrowia.

#StayTheFuckHome, kampania apelująca o zdrowy rozsądek w czasach koronawirusa, fot. staythefuckhome.com#StayTheFuckHome, kampania apelująca o zdrowy rozsądek w czasach koronawirusa, fot. staythefuckhome.com

Problem fake news jest dość poważny i wymaga zdecydowanych środków, aby je ograniczyć, bo kłamstwo rozprzestrzenia się szybciej niż fakty. Szczególnie w internecie. Jednak są pewne rzeczy, które organizacjom rządowym nie przystoją. Na przykład rzucenie słowa "f*ck". I wtedy wchodzą internetowi aktywiści.

Ten człowiek stworzył światowy ruch zdrowego rozsądku w internecie

Pochodzący z Frankfurtu 29-letni Florian Reifschneider to właściciel firmy zajmującej się tworzeniem oprogramowania oraz serwisów internetowych. Stworzył on ruch , który zachęca ludzi do zdroworozsądkowego podejścia względem koronawirusa. Jego manifest składa się z dwunastu punktów, ale każdy z nich jest krótki i zwięzły.

Reifschneider apeluje przede wszystkim o zdrowy rozsądek. – Nie panikuj, ale bądź ostrożny – taki jest pierwszy punkt jego manifestu. Znajdują się w nim także inne racjonalne wskazówki, takie jak prośba zachowanie właściwej higieny, ograniczenia wyjść z domu, unikania skupisk ludzi, nieużywanie komunikacji miejskiej, a także zachęta do pracy z domu bądź wyproszenie tego od pracodawcy.

Przystępność komunikatu i chwytliwy slogan to gwarancja tego, że łatwiej on zapadnie w pamięć i chętniej będziemy ten hasztag oraz powiązaną stronkę rozpowszechniać.

Niemiecki aktywista uznał, że niektóre państwa (w tym jego własne) zbyt powolnie reagują na sytuację i nie podejmują bardziej stosownych kroków, dlatego więc my jako zwykli obywatele musimy bardziej się zmobilizować, aby uniknąć zarażenia. Tak właśnie oto powstał ruch .

Hasztag #StayTheFuckHome można propagować np. na Facebooku, fot. Jakub Krawczyński
Hasztag #StayTheFuckHome można propagować np. na Facebooku, fot. Jakub Krawczyński

W międzyczasie pewne państwa podjęły już bardziej zdecydowane działania, ale mimo wszystko zdrowego rozsądku i czujności w tej sytuacji nie ma za wiele. Warto rozpowszechniać takie idee jako przykład oddolnej inicjatywy, która może być remedium na fake newsy lub bardziej przemówić do rozsądku osobom, które bagatelizują COVID-19.

W jaki sposób działa #staythefuckhome?

W internecie funkcjonuje witryna staythefuckhome.com, która w tym momencie poza angielskim, przetłumaczona jest na osiem języków, w tym polski. Zawiera ona manifest i uzasadnienie tej akcji, jak również najważniejsze informacje o koronawirusie w pigułce.

Ponadto informacje o akcji można także udostępnić za pomocą specjalnego przycisku na Twitterze lub Facebooku. Z tej drugiej opcji skorzystało już 488 tysięcy osób. Na Facebooku można również solidaryzować się z tym ruchem, korzystając z nakładki, która umieści hasztag na naszym zdjęciu profilowym.

W przyszłości Reifschneider ma zamiar poszerzyć swoją stronę o więcej informacji, w tym o poradnik jak dokonać samodzielnej kwarantanny.

Domeny stworzone dla "beki" także pomagają. Wystarczy 8 zł rocznie

Jak się okazuje akcję podchwycono również w Polsce, gdzie kilka osób, w tym członek fundacji Hackerspace, Wiktor Przybylski założył kilka domen. Wszystkie z nich mają zabawny wydźwięk i są to: w.domu.dupnij.se | wfh.dupnij.se | siedznadpie.info | siedzkrwanad*pie.pl.

Mają one na celu przekierowywanie na witrynę staythefuckhome.com. Cechuje je dowcipny wydźwięk, przez co Wiktor ma nadzieję, że ludzie będą je chętniej udostępniać w internecie. W końcu prędzej ktoś kliknie na linka do siedznadupie.info, niż skorzysta z jakiegoś skróconego odnośnika z bit.ly, po którym nie do końca wiadomo, czego się spodziewać.

Wykupienie takiej domeny na cały rok to też nie jest zawrotny koszt, bo jedynie 8 złotych. Im więcej osób podchwyci taki pomysł, tym większa szansa, że przekierujemy ich do akcji .

– Chwytliwe domeny mają potencjał wiralowy i to będzie się fajnie niosło – powiedział w rozmowie ze mną Wiktor. – W końcu rząd nie może rzucać bluzgami – dodał. I tak oto, wesołkowato brzmiące mogą przyczynić się do propagowania zdrowego rozsądku w domach i internecie.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
Żabka stworzy kartę płatniczą. Wybrała dużego partnera
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
PKO Bank Polski wydał komunikat. Uważaj, kto dzwoni
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Nowości w mObywatelu. Dodano trzy funkcje
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Ważny komunikat Alior Banku. Dotyczy wszystkich klientów
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Uznański-Wiśniewski: To AI wybiera, co warto przesłać z orbity
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Czarna lista w telefonie. Jak zablokować niechciane połączenia?
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Nowość w Zdjęciach Google. Wygodniejsza edycja fotografii
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Atak hakerski na Booking. Zdobyli dane klientów
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀