Serię The Elder Scrolls powinien kojarzyć każdy gracz. Wydana w 2011 roku odsłona zatytułowana Skyrim przez wielu została okrzykniętą jedną z najlepszych gier PRG wszechczasów. Produkcja oferowała ogromny, zróżnicowany świat, który mogliśmy dowolnie przemierzać. Już od dłuższego czasu pojawiały się głosy, że TES idealnie nadaje się na grę z gatunku MMORPG. Patrząc na sukces jaki odniósł Skyrim, nikogo nie powinno dziwić, że podjęto decyzję o wydaniu produkcji, w której kontynent Tamriel będzie mogło przemierzać jednocześnie kilka milionów graczy. TES Online pojawił się niecały rok temu i nie odniósł oczekiwanego przez twórców sukcesu. Gra przed dziennikarzy i graczy została przyjęta chłodno. Dodatkowo wymóg płacenia abonamentu za nie do końca dopracowaną produkcję, powodował, że wielu graczy albo w ogóle nie zdecydowało się na zakup TES Online, albo szybko zrezygnowało z grania. Popularność tytułu spadała, a więc przejście na inny model płatności było tylko kwestią czasu.
The Elder Scrolls Online - The Arrival Cinematic Trailer
Producent oficjalnie ogłosił, że The Elder Scrolls Online przechodzi na model Buy-to-Play, czyli płacimy tylko raz, podczas zakupu gry. Użytkownicy komputerów nie będą musieli płacić abonamentu od 17 marca, natomiast posiadacze PlayStation 4 lub Xboksa One muszę poczekać do 9 czerwca, grę otrzymają od razu bez wymogu płacenia za subskrypcję. W przypadku konsol nowej generacji należy pamiętać, że prawdopodobnie nadal będziemy musieli płacić Microsoftowi lub Sony za możliwość sieciowej rozgrywki. Jednak opłaty nie znikną całkowicie, w TES Online pojawią się mikrotransakcje. Po zapłaceniu odpowiedniej kwoty będziemy mogli dostać dodatkową zawartość fabularną, a także specjalne przedmioty, które mogą wpłynąć na rozgrywkę. Natomiast za płacenie opcjonalnej subskrypcji otrzymamy pełen dostęp do dodatkowej zawartości, a także co miesiąc będziemy otrzymywali odpowiednią ilość waluty premium, która pozwoli na zakup unikatowych przedmiotów w sklepiku gry. Twórcy obiecują, że osoby niepłacące opcjonalnego abonamentu nie będą traktowane gorzej i będą mogły bez obaw grać z innymi graczami.
Przejścia na inny model płatności było jedynym wyjściem dla producenta. Zniesienie abonamentu z pewnością początkowo pozytywnie płynie na ilość graczy. Jednak twórcy muszą pamiętać o zachowaniu odpowiedniego balansu, osoby niepłacące opcjonalnego abonamentu nie mogą być traktowaniu jako gracze drugiej kategorii.