Zacznijmy od nowości w zarządzaniu kartami. Vivaldi doczekał się bowiem prostego i wygodnego menedżera sesji opartego właśnie o karty. Wystarczy kliknąć odpowiednie karty w kombinacji z klawiszem Ctrl, by je zaznaczyć, a następnie wybrać z menu kontekstowego wybrać pozycję pozwalającą na zapisanie zestawu jako sesji. Jest to kolejna możliwość grupowego zarządzania kartami na długiej liście – wcześniej można było je już odświeżać, hibernować, klonować, przesuwać, przypinać, dodawać do zakładek, itd.
Nowe możliwości zapisywania sesji to tylko jedna z nowości dotyczących zarządzania kartami. W wersji 2.2 pierwszych dziewięć kart jest domyślnie ponumerowanych rosnąco, dzięki czemu na konkretną można się szybko przenieść nowym skrótem Crtl + x, gdzie „x” to oczywiście numer karty. Ponadto łatwiejsze może być odtąd nawigowanie po kartach, które zostały już zamknięte – można to robić za pomocą nowego Szybkiego Polecenia (F2).
Nowości w nawigacji nie dotyczą zresztą wyłącznie kart. Vivaldi 2.2 wprowadza coś, co naprawdę może zmienić sposób, w jaki chcemy szybko dostać się do konkretnego elementu wyświetlanej strony. Przeglądarka po wyświetleniu witryny tworzy bowiem automatycznie indeks jej elementów. Można się do niego dostać przez Szybkie Polcenia (F2) i frazę „Pokaż klawisze dostępu zarejestrowane przez stronę”. Wyświetlona zostanie wówczas tablica z elementami danej witryny (np. wyszukiwarka, stopka, pozycje z menu, itd.). Przy każdej funkcji widnieje klawisz. Wystarczy wprowadzić skrót Shift + Alt + klawisz, by szybko przeskoczyć do konkretnego elementu. Świetna nowość, choć na razie trochę za głęboko ukryta.
Vivaldi wprowadza także nowości do obsługi multimediów. Najważniejszą stanowi dostępność trybu Picture-in-Picture. Wystarczy kliknąć na osadzonym odtwarzaczu wideo prawym przyciskiem myszy i wybrać odpowiednią pozycję lub dwukrotnie kliknąć prawym przyciskiem, by film zaczął być odtwarzany w dryfującym oknie. Użytkowników Linuksa ucieszy, że Vivaldi lepiej poradzi sobie z obsługą takich usług, jak Netflix czy HBO Go – wszystko dzięki domyślnej obsłudze silnika DRM Widevine. Nowości nie zabrakło także w obsłudze dźwięku – wyciszenie kart w tle jest dostępne z menu kontekstowego kart.
Dla wielu najważniejszą zmianą będzie jednak to, że Vivaldi 2.2 to duży krok w stronę jeszcze bardziej konfigurowalnego interfejsu. Po kliknięciu prawym przyciskiem myszy na pasek narzędziowy można już bowiem ukrywać zbędne elementy interfejsu: przyciski, pole wyszukiwania, itd. Jeśli nieco się zagalopujecie w porządkowaniu interfejsu przeglądarki, to przycisk umożliwiający przywrócenie domyślnego układy znajdziecie w Ustawieniach, w kategorii Wygląd.
Nowości jest więcej – warto jeszcze wspomnieć, że na karcie szybkiego wybierania pojawiła się wyszukiwarka, a historię odwiedzonych stron można teraz przeglądać po przytrzymaniu środkowego przycisku myszy na przyciskach nawigacyjnych: wstecz i dalej. Jak widać, ekipa Vivaldiego nie próżnuje i na koniec roku przygotowała naprawdę sporo ciekawych zmian. Vivaldi 2.2. dostępny jest w naszej bazie oprogramowania.