Windows 10 i jego absurdy, odc. 128937: "konsekwencja" w kwestii wyglądu ikon

Strona głównaWindows 10 i jego absurdy, odc. 128937: "konsekwencja" w kwestii wyglądu ikon
05.03.2020 20:19
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

O tym, że Windows 10 bywa, delikatnie mówiąc, niespójny pod pewnymi względami, nikogo raczej uświadamiać nie trzeba. Dwa panele ustawień, co najmniej dwie różne wyszukiwarki i systemowe menedżery plików – to tylko wierzchołek góry lodowej. Teraz, po premierze nowego zestawu ikon, zwrócono uwagę na coś jeszcze, a mianowicie niespójność ikon właśnie.

Wydawałoby się, że skoro Microsoft uparcie przedstawia całe koncepcje stylistyczne, aktualnie brnąć w tzw. Fluent Design, to zechce traktować UI kompleksowo. Tym bardziej, że stworzenie nowego zestawu ikon nie wydaje się zajęciem z gatunku tych katorżniczych, więc sprawnie działający zespół grafików, mówiąc kolokwialnie, uwinąłby się z tym w parę tygodni. Nawet mając na uwadze liczbę wymaganych motywów. Ale nie – to Win 10 i musi być oryginalnie.

Jak zauważono na reddicie, zestaw ikon Windowsa 10 to prawdziwy miszmasz. Są tam ikony nowe, wprowadzone wraz z ostatnią paczką, ale równolegle też takie w stylu Metro, a do tego jeszcze wersje bardziej klasyczne. Część wprost zaczerpnięta z Windowsa 7, inne – jeszcze starsze. Kropkę nad i stanowi ikona Xbox Game Bar, w ogóle nieprzypominająca niczego innego.

fot. reddit (trichuslis1)
fot. reddit (trichuslis1)

Jasne, Windows 10 ma większe problemy niż jakieś tam ikony. Ot, choćby nieprzewidywalny stos sieciowy czy regularnie wywracany do góry nogami model sterownika graficznego. Niemniej o ile w przypadku back-endu można mówić o kwestii kompatybilności wstecznej i naleciałościach w kodzie z poprzednich wersji, o tyle stworzenie spójnego i nowoczesnego zestawu ikon, powtórzę, nie wygląda na katorżnicze zajęcie.

Rzućcie okiem na ikony w bibliotece powłoki shell32.dll – jest tam literalnie wszystko. Od staroci z Windowsa 95, poprzez XP, a skończywszy na nowościach.

350323679399792020

Ktoś powie, że to mało znaczący szczegół. I rzeczywiście, to jest mało znaczący szczegół, ale też zarazem kolejny aspekt, który pokazuje, jaki bałagan panuje w Win 10. Jeśli tak wygląda UI, nie ukrywajmy, strach myśleć, co znajduje się pod spodem. Poza tym – estetyka również ma znaczenie. Nowoczesny system powinien wyglądać... nowocześnie, nie jak wypudrowany rupieć.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (184)