Na szczęście jednak, dzięki współpracy firm HP i 3M powstałorozwiązanie, dzięki któremu naszą prywatność ochronimy przedwizualnym hakerami i ich groźnym spojrzeniem. Od kilku już lat 3Mprodukuje bowiem ekrany prywatności,czyli w praktyce plastikowe płachty, które po nałożeniu na ekranograniczają kąty rozchodzenia się światła, tak że nikt z bokunie podejrzy sekretnej zawartości ekranu, by wykradzionąspojrzeniem informację przekazać do sieci neuronowej hipokampu.Teraz obie firmy porozumiały się w kwestii montowania takichekranów prywatności w komputerach HP.
Przeprowadzone przez PonemonInstitute badania wykazały, że złośliwe spojrzenie – bo inaczejtrudno to nazwać – pozwala na wykradzenie poufnych informacjibiznesowych w 90% przypadków. W ten sposób można uzyskać dostępdo informacji o klientach, finansów firmy, a nawet loginów i haseł.Osadzone w wyświetlaczach laptopów HP ekrany prywatności mają byćrozwiązaniem, dzięki któremu wyświetlane na ekranie dane będąodpowiednio zabezpieczone przed nieupoważnionym dostępem.
3M™ Privacy Screen Protectors & Filters
Trzeba przyznać, że 3M i HPwykazały się wielkim humanitaryzmem. Łatwo sobie wyobrazićrozwiązanie zwalczające wizualnych hakerów za pomocą kombinacjikamery i lasera impulsowego, które proaktywnie pozwalałobyrozwiązać zagrożenie związane ze złośliwym wzrokiem.
Uwaga – to nie jest żart. Owizualnym hakingu oraz zagrożeniach z nim związanych firmy 3M i HPmówią w swoim oficjalnym komunikacie prasowym, rozesłanym doredakcji serwisów IT.