Potwierdzenie, że dane znalazły się w wycieku MyDr, nie oznacza jeszcze, że ktoś już z nich korzysta. To jednak sygnał, by ostrożniej podchodzić do każdej niespodziewanej prośby o logowanie, podanie danych albo szybkie działanie. Oficjalny serwis najlepiej otwierać samodzielnie, a nie przez przesłany odnośnik.
Jednym z groźniejszych scenariuszy są strony do złudzenia przypominające państwowe witryny. Taka fałszywa usługa może obiecywać pokazanie szczegółów wycieku po potwierdzeniu tożsamości, a potem przekierować do podrobionego panelu banku. W efekcie użytkownik może przekazać przestępcom dane do bankowości elektronicznej.
Kolejny mechanizm opiera się na strachu. Wiadomość z hasłem o danych znalezionych w darknecie może prowadzić do strony wyłudzającej kolejne informacje, fałszywego raportu albo pliku ze szkodliwym oprogramowaniem. Tę samą ostrożność trzeba zachować wobec ofert usunięcia danych z sieci, ochrony tożsamości czy pomocy w uzyskaniu odszkodowania.
WIDEOGTA 6 zachwyca. Rockstar pokazał nowy gameplay
Taki atak wykorzystuje mechanizm, który użytkownik zna i któremu ufa. Sam widok logo banku czy strony przypominającej serwis państwowy nie powinien być traktowany jako dowód, że jesteśmy w bezpiecznym miejscu. Kluczowe jest to, skąd rozpoczęliśmy logowanie i czy rzeczywiście korzystamy z oficjalnego serwisu - mówi Beniamin Szczepankiewicz, analityk cyberzagrożeń w ESET.
Ryzyko dotyczy też połączeń telefonicznych od osób podających się za pracowników banku, przychodni, NFZ albo urzędu. Jeśli rozmówca zna kilka prawdziwych danych, rozmowa może brzmieć wiarygodnie. Dlatego każdą nietypową prośbę o pieniądze, dane lub logowanie warto przerwać i potwierdzić innym, oficjalnym kanałem kontaktu.
Po informacji o wycieku eksperci zalecają kilka działań ochronnych. Warto włączyć zastrzeżenie numeru PESEL, sprawdzać rachunki bankowe i historię kredytową, uruchomić uwierzytelnianie wieloskładnikowe dla poczty i usług finansowych oraz używać różnych, trudnych haseł w poszczególnych serwisach. Pomóc może też aktualne oprogramowanie zabezpieczające.
Jeśli dane do logowania trafiły na podejrzaną stronę, trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem. Ujawnione hasło należy zmienić wszędzie tam, gdzie było używane. Podejrzane SMS-y można zgłaszać do CERT Polska pod numerem 8080, a po uruchomieniu podejrzanego pliku lub aplikacji warto sprawdzić urządzenie pod kątem infekcji.