Co ciekawe, bezprawnymi "beneficjentami" pieniędzy z amerykańskiego systemu pomocy społecznej okazali się… Nigeryjczycy. I to nie pojedyncze osoby, lecz cała zorganizowana szajka.
Jak dowiodła krajowa agencja wywiadowcza, za wyłudzenia odpowiada między innymi grupa cyberprzestępców zwana Scattered Canary. Jej członkowie składali fałszywe oświadczenia i otrzymywali zapomogi z kilku stanów jednocześnie.
Co więcej, oprócz amerykańskiego "socjalu", wyłudzili także pieniądze z tamtejszej skarbówki. Nie są to małe kwoty, gdyż tygodniowa zapomoga dla bezrobotnych wynosi aż do 600 dolarów, a oprócz niej przysługuje także jednorazowa wypłata 1200 dol.
Secret Service szacuje, że wspomniana organizacja oraz wielu innych oszustów z Nigerii mogło w ten sposób wyłudzić nawet setki milionów dolarów. Jest to tym bardziej kłopotliwe, gdyż poszczególne stany w USA już zaczynają się borykać z problemami finansowymi związanymi z wypłatą zapomóg dla bezrobotnych.
Jak ustaliła agencja wywiadowcza Stanów Zjednoczonych, najczęściej "naciągacze" pobierali pieniądze podszywając się pod osoby, które jeszcze nie zdążyły złożyć swoich wniosków albo robili to w imieniu osób, które nawet nie straciły swojej pracy.
System skarbowy w USA ma specjalną, osobną kategorię na wnioski, w której można podać dodatkowy numer konta i tak właśnie pieniądze spływały do oszustów z Nigerii.
Grupa Scattered Canary wysłała co najmniej 82 wniosków, z czego 30 zostało zaakceptowanych przez skarbówkę.