No cóż, mamy takie dziwne czasy, że wielu dużych graczy na rynku IT, podobnie jak wspomniany Snap, chce być cool i trafiać do młodzieży. W tym celu bez większego namysłu kopiują rozwiązania, które przyczyniły się do szybkiego wzrostu popularności Snapchata. Jedną z tych opcji jest Stories, czyli zdjęcia i krótkie filmiki dostępne przez określony czas dla wybranej grupy odbiorców. Znajdziemy ją już w Messengerze, Facebooku czy Instagramie. Natomiast teraz bardzo podobna funkcja wdrażania jest w aplikacji YouTube’a.
Szersze wprowadzenie YouTube Stories miało miejsce w listopadzie 2018 roku. Wówczas wielu użytkowników aplikacji zauważyło dodatkowy pasek, który opatrzony jest awatarami śledzonych kanałów. Pojawiają się one, jeśli twórca wrzuci krótki materiał do specjalnej sekcji. Maksymalna widoczność w YouTube Stories wynosi 7 dni – to znacznie dłużej od Snapchata czy Instagrama, w których zdjęcie lub film wyświetlane jest przez 24 godziny od momentu opublikowania.
Jak zauważa serwis 9to5Google, w YouTube Stories pojawiają się nie tylko materiały z kanałów, które subskrybujemy. Wykorzystywane przez Google oprogramowanie, podobnie jak w przypadku zwykłych wideo, proponuje dodatkowe treści, które mogą spodobać się użytkownikowi. Jednakże, w przypadku filmów na YouTube może czasami trafić na coś ciekawego. Natomiast wątpię, aby osoby korzystające z tej usługi Google, chciały dodatkowo oglądać krótkie filmiki w stylu tych wrzucanych na Snapchata.
Nowość dostępna jest tylko u wybranych użytkowników – Google prowadzi bowiem testy A/B. Niestety, może ona już niebawem trafić do szerszego grona odbiorców.