Google poinformował na swoim blogu o nowościach dotyczących paska adresu. Firma usprawnia jego działanie na pięć sposobów, dzięki czemu użytkownicy będą mogli wyszukiwać określone strony szybciej, rzadziej popełniać błędy i otrzymywać bardziej satysfakcjonujące wyniki w porównaniu do tego, co miało miejsce do tej pory.
Pierwszym przykładem jest usprawnione autouzupełnianie. W przykładzie podanym na blogu Google zaprezentowano sposób działania przeglądarki w momencie wyszukiwania słowa "flights", czyli loty. Przeglądarka automatycznie podpowiada otwarcie serwisu Google Flights, choć jego adres zaczyna się od "google.com". Autouzupełnianie bazuje na historii wyszukiwania - jeśli użytkownik trafił na określoną stronę po wpisaniu słowa "flights", przeglądarka sama go tam przekieruje.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Czy warto kupić laptop LG gram Style 16?
Koniec z literówkami
Nowa funkcja w Google Chrome pozwoli zapomnieć o literówkach. Przeglądarka sama wykryje błędy i pokaże sugestie na podstawie dawnych wyszukiwani. Funkcja działą już zarówno w wersji przeglądarki na komputer, jak i na urządzenia mobilne.
Google Chrome będzie też promował wyszukiwanie na podstawie zakładek. Po wpisaniu słów kluczowych przeglądarka zasugeruje wyniki z sieci, a także te, które zapisaliśmy już wcześniej, dzięki czemu możliwe będzie oszczędzenie czasu na ręczne otwieranie listy zakładek.
Zapomniałeś nazwy strony? To nie problem
Przeglądarka Chrome będzie w stanie pomóc nawet wtedy, gdy zapomnisz adresu. Dzięki jej nowej funkcji, wystarczy wpisać fragment nazwy danego serwisu, niekoniecznie w pełni poprawnie, by przeglądarka zasugerowała jego adres.
Ostatnią zmianą, którą chwali się Google, jest poprawiona czytelność paska zadań. Twórcy twierdzą, że dzięki zmianie wizualnej, a także większej responsywności, łatwiej i szybciej możemy zobaczyć wyniki wyszukiwania.