r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Co się stało z Julianem Assange? Wikileaks zapewnia, że żyje, ale czy można wierzyć im – i Pameli Anderson?

Strona główna AktualnościINTERNET

Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy wynik wyborów prezydenckich w USA byłby inny, gdyby nie ujawnione przez Wikileaks e-maile, dokumentujące brudne sprawki kandydatki Demokratów. Wiadomo jednak, że wycieki te były szeroko komentowane i budziły wściekłość w mainstreamowych amerykańskich mediach, a samego Juliana Assange przedstawiano wręcz jako rosyjską marionetkę, pożytecznego idiotę służącego Kremlowi do manipulowania procesem wyborczym. A potem, 17 października założycielowi Wikileaks, przebywającemu w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, odcięto dostęp do Internetu. Był to początek całej serii wydarzeń, po których musimy zadać otwarcie pytanie – gdzie obecnie jest Assange? W ambasadzie go niemal na pewno bowiem nie ma. Co więcej, możliwe, że nie ma też Wikileaks, to co widzimy może być jedynie aktywnością figurantów. Zapraszamy do zapoznania się z tą godną szpiegowskiego filmu historią.

I tyle go widzieli…

18 października sekretarz stanu USA John Kerry rozmawiać miał z władzami Ekwadoru, by powstrzymały Assange’a przed opublikowaniem wycieków dokumentów o Hillary Clinton w trakcie trwających rozmów z kolumbijską partyzantką FARC. Jednocześnie Wikileaks ogłosiło, że sprzyjające Demokratom amerykańskie media przygotowały wspólny front – Assange zostanie oskarżony o pedofilię i wzięcie 1 mln dolarów od Rosji.

Tego samego dnia rząd Ekwadoru oficjalnie przyznał, że odcięcie Assange’a od sieci to jego zasługa. W komunikacie wspomniano o nieingerowaniu w sprawy wewnętrzne innych państw, w szczególności w proces wyborczy w USA, jak też nie popieraniu któregokolwiek z kandydatów. W odpowiedzi Wikileaks opublikowało zbiór kolejnych e-maili ze skrzynki Johna Podesty, szefa kampanii Hillary Clinton. Zapowiedziano również, że przed wyborami zostanie opublikowany prawdziwie przełomowy materiał.

r   e   k   l   a   m   a

19 października znany działacz na rzecz praw człowieka Craig Murray napisał na swoim blogu, że był na spotkaniu z Julianem Assange – pili razem do północy. Określił stan założyciela Wikileaks jako bardzo dobry. I prawdopodobnie był to ostatni raz, kiedy znana, zaufana osoba widziała Juliana Assange’a żywego. Potem zaczęło się dziać dziwnie.

20 października na Twitterze @cryptomeorg zaćwierkał enigmatycznie: Wrong building for Assange’s EC bolt hole. Orator perch still waving flag. 51°29’56.62” N 0°09’40.51” W. Te współrzędne geograficzne wskazują na ambasadę Ekwadoru i Kolumbii. Tweet został usunięty po kilku godzinach. Później na koncie @wikileaks pojawiają się wpisy z błędami. Na 8chanie anonimowi twierdzą, że to kod sugerujący, że stało się coś złego.

21 października Wikileaks ćwierka: Pan Assange wciąż żyje, a Wikileaks wciąż działa. Prosimy popierające nas osoby by przestały blokować amerykański internet – dowiedliście swojej racji. Jest to bowiem dzień potężnego ataku DDoS na serwery DNS firmy Dyn, który rozłożył najpopularniejsze amerykańskie serwisy. Kilka godzin później pojawia się zdjęcie mające przedstawiać zmilitaryzowaną policję, która pojawiła się przed ambasadą Ekwadoru.

23 października Wikileaks informuje, że wyda oświadczenie w sprawie Assange’a, podkreślając, że jest on żywy i pomimo ograniczonej komunikacji, wciąż zarządza zespołem. 24 października oświadczenie zostaje wydane. Poza ogólnikami nic w nim ciekawego nie ma. Kilka godzin później pojawia się ankieta – tysiące ludzi mają żądać dowodu na to, że Assange żyje. 51% wybiera jako dowód „wideo”, 35% chce, by Assange pojawił się w oknie. Zamiast tego zobaczyć możemy wideo z redaktorem Bloomberga Markiem Halperinem, który pokazuje nam karteczkę ze słowami pochodzącymi podobno od szefa Wikileaks.

26 października Kim Dotcom jako pierwszy deklaruje, że Wikileaks usunęło najbardziej problematyczne e-maile ze swojego wycieku. Następnie pisze, w jaki sposób można te e-maile odzyskać – radzi skontaktować się z NSA, które za pomocą narzędzia X-Keyscore poda nam wszystko, co Hillary Clinton otrzymała i wysłała w ciągu ostatnich 7 lat.

28 października Wikileaks donosi, że szwedzka prokuratura odrzuciła prośbę Juliana Assange’a o zgodę na udanie się na pogrzeb Gavina MacFadyena pod eskortą policji. Tego samego dnia opublikowane zostaje oświadczenie, w którym Assange ubolewa nad decyzją. Wciąż nikt go nie widzi.

31 października pojawia się na Wikileaks sonda z pytaniem, kogo prezydent Barack Obama powinien ułaskawić na koniec swojej kadencji za rozpowszechnianie poufnych dokumentów. Do wyboru mamy Chelseę Manning, Juliana Assange’a, Edwarda Snowdena oraz… Hillary Clinton. 68% głosuje za ułaskawieniem Clinton.

Napięcie przed wyborami w USA sprawia, że sprawa Juliana Assange’a schodzi na dalszy plan. Niespodziewane zwycięstwo Donalda Trumpa niczego w tej sprawie nie zmienia. I dopiero w tym tygodniu, 14 listopada, Reuters donosi, że szwedzcy prokuratorzy przesłuchali Juliana Assange’a w ambasadzie Ekwadoru w Londynie. Tyle przynajmniej w pierwszym akapicie. Dalej bowiem możemy się dowiedzieć, że prokurator Ingrid Isgren spędziła w ambasadzie 4 godziny, gdzie przekazała pytania przez ekwadorskiego prokuratora, a następnie opuściła ambasadę bez komentarza. Co więcej, przy całym spotkaniu nie brał udziału szwedzki prawnik Assange’a, Per Samuelson – nawet nie poinformowano go o mającym się odbyć przesłuchaniu.

Co w tej całej sprawie robi jednak Pamela Anderson? Podobno jest przyjaciółką Assange’a, która bywała już kilkukrotnie w ambasadzie Ekwadoru w ciągu tych ostatnich lat (ostatni raz miało to być 15 października, gdy osobiście dostarczyła założycielowi Wikileaks lunch). 14 listopada publikuje na swoim blogu wpis, opowiadający, jak to się spotkała z Julianem. Ilustruje go zdjęciem Juliana spoglądającego przez okno – zdjęcie z 5 lutego 2016 r.

Kryptografia tylko przeszkadza

Anonimowi z /pol/ na 8chanie zauważyli jako pierwsi, że ostatnio opublikowane pliki „ubezpieczające”, które zostały opublikowane przez Wikileaks, nie zgadzają się z sumami SHA256, które zostały wyćwierkane w październiku. To pierwszy taki wypadek – wszystkie dotychczas publikowane pliki „ubezpieczające” miały skróty zgodne z tym, co było wcześniej zapowiadane.

To nie koniec zmian. Dotychczas publikowane torrenty z wyciekami były podpisane, teraz podpisów nie ma. Co więcej, jeden z najnowszych plików torrent hostowanych na witrynie wikileaks.org, saudi-database, ma zupełnie inny format daty, niż pozostałe (09-Nov-438498967 06:00). Tak samo nowe pliki nie zostały posolone, podczas gdy do tej pory zawsze były solone. Opustoszał także czat, działający jako ukryta usługa w sieci Tor, przez który dotąd można było sobie bezpiecznie porozmawiać z załogą Wikileaks.org.

Co się faktycznie stało? Pięć dni temu ludzie podający się jako zespół Wikileaks przeprowadzili sesję pytań i odpowiedzi na reddicie (/r/IAmA). Trudno powiedzieć, kim faktycznie byli. Pewne rozbawienie wzbudził fakt, że polecili do pobrania torrentów wikileaks klienta µTorrent, o którym trudno mówić, by był bezpieczny. Co więcej, na samym subreddicie /r/WikiLeaks pojawił się wpis z linkami do „użytecznych zasobów darkwebu”. To co tam opublikowano najlepiej podsumowuje komentarz jednego z użytkowników: Nice try NSA:).

Reasumując, nieładnie pachnie to co pachnie. Co się stało z Julianem Assange – nie mamy pojęcia. Bardzo jednak interesująco na tle tego wszystkiego wygląda informacja, że 21 października najbliższe ambasady Ekwadoru niewielkie lotnisko London City Airport zostało zamknięte na trzy godziny ze względu na alarm chemiczny.

Miejmy jednak nadzieję, że to wszystko szalony zbieg okoliczności. Może jeszcze dziś Assange pojawi się z kubkiem herbaty w ręku w oknie ambasady Ekwadoru.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.