r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sprawdzamy jakość dźwięku serwisów z muzyką – czy płatne oznacza lepsze?

Strona główna AktualnościINTERNET

Pod pojęciem „sklepu z muzyką cyfrową” kryje się wiele rozwiązań. To zarówno serwisy udostępniające strumieniowane utwory, jak i bardziej tradycyjne formy, gdzie zachowana jest klasyczna relacja pomiędzy oferowanym produktem (np. utwór muzyczny) a jednostkową ceną. Oczywiście można się też z założoną tezą nie zgodzić i uznać streamingowe serwisy tylko i wyłącznie za współczesne stacje radiowe, a płacony w nich abonament za tożsamy z tym, jaki płacimy (bądź nie płacimy) za tradycyjne media. Niezależnie od wspomnianych wątpliwości, omówimy najpopularniejsze platformy oferujące muzykę w postaci cyfrowej, przyglądając się przede wszystkim jakości tego, co dostajemy za nasze pieniądze.

Muzyka na sprzedaż

Bandcamp

To nie tylko sklep z muzyką. Serwis ten jest także platformą do promocji artystów czy nawet wytwórni muzycznych, najczęściej tych niezależnych. Muzycy używający Bandcampa mają dostęp do konfigurowalnej mikrowitryny, na której umieszczają swoje dzieła. Pomimo możliwości nadania indywidualnego charakteru takiej stronie, interfejs, z którym styka się odbiorca, jest w zasadzie identyczny. To duża zaleta. Jeszcze istotniejszą cechą serwisu jest możliwość odsłuchania każdego zamieszczonego utworu za darmo z poziomu wspomnianej mikrowitryny. Oczywiście dostępna jest opcja zakupu takiego utworu, bądź pobrania za darmo, o ile artysta udostępnił taką możliwość. Wtedy też cieszyć się możemy lepszą jakością dźwięku niż odsłuchiwane z witryny MP3 128 kb/s. Formaty, w jakich możemy pobrać plik z Bandcampa, to: MP3, FLAC, ALAC, AAC, Ogg Vorbis, WAV i AIFF.

Aplikacje mobilne Bandcampa możecie znaleźć w naszej bazie oprogramowania, w wersjach na Androida i iOS-a.

r   e   k   l   a   m   a

Google Play Music

Należąca do Google'a usługa strumieniowego przesyłania muzyki zapewnia dwa rodzaje dostępu: darmowy i płatny. Aby móc słuchać muzyki bez przerw na reklamy, mieć dostęp do 35 milionów utworów muzycznych i móc pobrać muzykę na dysk komputera, musimy skorzystać z dostępu płatnego, z możliwościami którego mamy szansę się zapoznać zupełnie za darmo, w ciągu trzydziestu dni okresu próbnego. Jak to najczęściej bywa w wypadku usług firmy Google, i tym razem stykamy się z przejrzystym i świetnie zaprojektowanym interfejsem. Odstraszająca wydaje się jednak konieczność rejestracji formy płatności (podania numeru karty kredytowej), nawet dla darmowego konta. Zakupu dodatkowych utworów możemy dokonać poprzez sekcję z muzyką sklepu Google Play. Dźwięk dostarczany jest w formacie MP3 320 kb/s, podczas strumieniowania na urządzenia mobilne stosowany jest zmienny bitrate, w zależności od możliwości łącza.

Google Play Music jest dostępne (oczywiście) przez aplikacje mobilne, nie tylko dla Androida, ale też iOS-a. Użytkownicy Windows Phone'a mogą skorzystać z nieoficjalnej aplikacji Player for Google Music.

Spotify

Ten pochodzący ze Szwecji serwis pozytywnie wyróżnia dostępność własnej aplikacji na zdecydowaną większość platform systemowych. I tym razem mamy dwa rodzaje kont: darmowe i premium. Ograniczenia konta darmowego są równie istotne jak w przypadku serwisu Google'a. Jedyną możliwością darmowej usługi jest losowe, przerywane reklamami odtwarzanie utworów muzycznych w niskiej jakości (Ogg Vorbis 96 kb/s – platforma mobilna, 160 kb/s – platforma stacjonarna). W wypadku konta premium jakość jest znacznie lepsza – Vorbis 320 kb/s. Mocną stroną Spotify są funkcje społecznościowe serwisu, takie jak dzielenie się utworami i listami odtwarzania czy śledzenie ulubionych wykonawców.

Aplikacje klienckie Spotify znajdziecie w naszej bazie oprogramowania. Dostępne są wersje na Windowsa, Maka, Androida oraz iOS-a.

Deezer

To kolejny, po Google Play Music i Spotify serwis streamingowy. Polskim użytkownikom oferowane są dwa rodzaje kont: Discovery (darmowe) i Premium Plus (płatne). Dopiero konto płatne oferuje muzykę bez reklam, dostęp w trybie offline i wysoką jakość dźwięku, tj. MP3 320 kb/s. Użytkownicy darmowej usługi muszą zadowolić się jakością MP3 128 kb/s. Deezer, podobnie jak konkurencja, udostępnił klientom nowoczesny i intuicyjny interfejs, a liczba wspieranych platform nieznacznie tylko ustępuje Spotify. Najistotniejszą przewagą serwisu nad największymi konkurentami jest usługa Deezer Elite. Gwarantuje ona możliwość słuchania muzyki w formacie bezstratnym (1411 kbit/s; 16-bit i 44,1 kHz).

Także i Deezer ma swoje aplikacje. W naszej bazie znajdziecie wersje na Windowsa, Maka, Androida, iOS-a, oraz Windows Phone.

SoundCloud

Jest to świetnie znana platforma dystrybucji i promocji muzyki w Internecie. Porównując serwis do tych wcześniej wymienionych, wypada zauważyć podobieństwa zarówno do Bandcampa (promocyjny charakter profili artystów i wytwórni), jak i usług streamingowych (np. playlisty i kolekcje) oraz portali społecznościowych (np. system polubień, udostępniania, obserwowania, grupy użytkowników). Promocyjny charakter SoundClouda uwidacznia się też w możliwości łączenia z Twitterem i Facebookiem oraz dostępności systemowych widżetów, tak często zdobiących np. muzyczne portale informacyjne. Dźwięk jest kodowany jako MP3 128 kb/s, niekiedy artyści umieszczają tam utwory w wyższej jakości do pobrania.

Na urządzeniach mobilnych najwygodniej korzystać z SoundClouda za pomocą aplikacji klienckich; w naszej bazie oprogramowania znajdziecie wersje dla Androida oraz iOS-a.

Apple Music

Propozycja firmy Apple, która dzięki sklepowi iTunes osiągnęła niebywały sukces w świecie cyfrowych dźwięków, a potem postanowiła zaistnieć także w branży usług strumieniowego przesyłania muzyki. Nie mamy tym razem do czynienia z żadną rewolucją, Jabłko oferuje tu nawet nie podobne, ale mniejsze możliwości co konkurencja. Nie ma tu bowiem opcji skorzystania z planu darmowego, Apple Music poza niepłatnym okresem testowym to usługa całkowicie płatna. To nie jest jedyny mankament. Od momentu startu usługi pojawiały się narzekania na interfejs aplikacji: próby konfrontowania go z propozycjami konkurencji wypadały zdecydowanie niekorzystnie dla produktu firmy Apple. Format przesyłanej muzyki to AAC 256 kb/s.

Podobnie jak w wypadku Google'a, także i Apple zdecydowało się wydać mobilną aplikację swojej usługi na system konkurenta. W naszej bazie znajdziecie więc wersję na Androida.

Tidal

Ta usługa strumieniowego przesyłania muzyki niestety nie daje dostępu do darmowego konta, dysponujemy jednak 30-dniowym okresem próbnym. Tidal oferuje dwie możliwości dostępu, różniące się jakością oferowanej muzyki. Pierwsza możliwość to konto TIDAL Premium (AAC 320 kb/s lub AAC 96 kb/s dla urządzeń mobilnych). Kolejna szansa na korzystanie z Tidala to konto TIDAL HiFi, wykorzystujące kodek FLAC. To właśnie strumieniowaniu w formacie bezstratnym Tidal zawdzięcza swoją popularność wśród audiofilów. Na pewno przysporzyła serwisowi rozgłosu inwestycja 56 mln dolarów w jego rozwój przez znanego rapera Jaya-Z. Znany inwestor, ponoć wysokie tantiemy płacone muzykom, nowoczesny interfejs i wysoka jakość muzyki czynią ten serwis wysoce ekskluzywną ofertą.

Dziś żaden serwis streamingowy nie obejdzie się bez swojej aplikacji mobilnej, nie inaczej jest z Tidalem. W naszej bazie oprogramowania znajdziecie wersje dla Androida i iOS-a, a także wersję beta desktopowej aplikacji na Windowsa.

Dźwięk dźwiękowi nierówny

Nie przez przypadek przy opisie wybranych rozwiązań z cyfrową muzyką pojawiały się informacje dotyczące formy i jakości dystrybuowanych dźwięków. Dalsza część tekstu właśnie tego dotyczy.

Do badań i rozważań na temat formatów najrozsądniej będzie wykorzystać pliki pobrane z serwisu Bandcamp. Z opisywanych rozwiązań ma on najwięcej wspólnego z tradycyjnym sklepem muzycznym i klasycznym pobieraniem plików z Internetu. Pozyskanie takiego materiału jest więc najprostsze. Korzystając z tego serwisu często możemy trafić na utwory i płyty do pobrania zupełnie za darmo. Kolejny argument to liczba formatów, w jakich możemy pobrać interesującą nas muzykę. Przyglądając się więc temu samemu plikowi z muzyką zapisaną w różnych formatach, uzyskamy wiedzę o rzeczywistych różnicach między sposobami zapisu plików dźwiękowych – i temu, co robią one z dźwiękiem.

Poniższa tabelka przedstawia formaty i parametry pobranego utworu:

Oczywiście dane przedstawione w tabelce nie powinny nikogo zaskakiwać. Pliki z muzyką, w których zastosowano kompresję stratną (MP3, AAC, Vorbis), mają znacznie mniejszy rozmiar od tych, w których dźwięk był kompresowany bezstratnie (FLAC, ALAC, WAV, AIFF). Biorąc pod uwagę tylko cztery pliki z kompresją stratną, można uznać, że ich rozmiar zależny jest od przepływności danych.

Co ciekawe, Bandcamp klasyfikuje pliki MP3 (VBR i CBR) jako pliki bardzo dobrej jakości. Natomiast pozostałe, nawet AAC i Vorbis, a więc formaty o stratnej kompresji – jako te przeznaczone dla audiofilów.

Aby zbadać, z jaką jakością muzyki rzeczywiście mamy do czynienia, użyjemy darmowego, dostępnego dla wielu systemów programu Spek, który jest analizatorem widma akustycznego. Sposób badania, który zastosujemy, jest powszechnie znany i bardzo prosty. Pozwala pokazać, co tak naprawdę tracimy, jaki jest wpływ stratnej kompresji na jakość utworu. I co chyba najistotniejsze, pozwala sprawdzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z dobrą jakością muzyki. Wcale nierzadką praktyką jest bowiem konwersja z formatu np. MP3 (192 kb/s) do MP3 (320 kb/s) czy nawet FLAC. Poza większym rozmiarem pliku nic nie zyskujemy przy takiej praktyce.

Jako pierwszy analizie poddamy plik w formacie MP3 (320kb/s) o stałej przepływności danych (CBR).

Najbardziej interesuje nas oś z częstotliwościami (pionowa, po lewej stronie wykresu). Zauważyć można wyraźne odcięcie przy 20 kHz. Przepływność (bitrate) jest ściśle związana z zachowanymi częstotliwościami, wraz z jej wzrostem uratowane zostają wyższe częstotliwości. Wykres, który otrzymaliśmy, jest prawidłowy dla zastosowanego kodeka i dla założonych parametrów kompresji. Przy konwersji tego samego pliku do 128 kb/s odcięcie mamy już od 16 kHz.

Przy opisie formatu MP3 należy wspomnieć o zmiennej przepływności VBR. Przydaje się ona wtedy, gdy zależy nam na zachowaniu przyzwoitej jakości dźwięku i przy małym rozmiarze pliku. Miejsca w strumieniu dźwięku, które nie wymagają wysokich przepływności (np. przerwa w utworze muzycznym), kodowane są w odpowiednio niskiej, niewpływającej jednak negatywnie na jakość przepływności.

Różnica pomiędzy przepływnością 320 kb/s a 128 kb/s praktycznie przez każdego powinna być już usłyszana. Tak niski bitrate charakteryzuje streaming z darmowego konta Deezera i muzykę online z Bandcampa czy SoundClouda. Najkorzystniejszy stosunek jakości do rozmiaru wpływa jednak na sporą popularność empetrójek o tej charakterystyce.

Następny obrazek przedstawia to, co powinno zadowolić najwybredniejszych audiofilów – wykres widmowy dla muzyki w formacie FLAC. FLAC to, przypomnijmy, format bezstratnej kompresji. Oznacza to, że potraktowany tym kodekiem dźwięk nic nie traci ze swojej pierwotnej jakości (w trakcie kompresji nie są tracone żadne informacje). Pliki z muzyką w tym formacie charakteryzują się zatem doskonałą jakością, okupioną niestety sporymi rozmiarami. Nie przeszkadza to jednak we wzroście popularności bezstratnego kodowania wśród usług streamingowych. Należy wspomnieć o jednej jeszcze sprawie – uważa się, że różnica w jakości muzyki pomiędzy tą w formacie FLAC a bardzo dobrej jakości MP3 (320 kb/s) jest niezauważalna. Nie przez przypadek więc w publikacjach traktujących o tym formacie słowo „audiofil” odmieniane jest przez wszystkie przypadki.

Warto przedstawić też wykres dla kodeka Vorbis. Jest to format stratnej kompresji rozwijany na zasadach Open Source. Wykres wydaje się być bardzo zbliżony do wykresu dla formatu FLAC. Jest to miłym zaskoczeniem zwłaszcza w przypadku pliku muzycznego o tak niskiej przepływności i niewielkim rozmiarze. Opinie użytkowników potwierdzają, że przy niskim bitrate Vorbis jest lepszy od jego największej konkurencji – formatu MP3. Przy porównywaniu jakości z plikami MP3 o większej przepływności znów dochodzimy do subiektywnych i ledwie – o ile w ogóle – słyszalnych wrażeń i odczuć. Vorbis to format stosowany przez Spotify.

Wypada pokrótce wspomnieć o innych formatach pojawiających się w tabelce. AAC to format reklamowany jako następca MP3. Przy tej samej przepływności pozwala uzyskać znacznie lepszą jakość. Spotkać się można z opinią, że jakość AAC 96 kb/s równa się MP3 192 kb/s. Przypomnijmy, że z formatu AAC 256 kb/s korzysta Apple Music.

ALAC to bezstratny kodek rozwijany przez firmę Apple, dostępny jako wolne oprogramowanie. Wydaje się być on największym konkurentem formatu FLAC. Oczywiście dyskusja na temat różnicy w jakości odtwarzanego dźwięku w wypadku tych dwóch formatów nie ma żadnego sensu.

WAV to format firmy Microsoft. Wspominamy o nim dla porządku – pojawił się w tabelce. Stosowanie pliku muzycznego bez kompresji wydaje się dużą ekstrawagancją przy tworzeniu cyfrowej kolekcji. Format jest przydatny do obróbki dźwięku, praktycznie każdy poważny program i urządzenie potrafią go obsłużyć.

AIFF to taki WAV, ale tym razem od Apple. Znów brak kompresji, a więc i duży rozmiar. Uwagi i zastosowanie to samo co w przypadku formatu WAV.

MP3 nie chce ulec bezstratnej kompresji

Sklepów z muzyką i usług strumieniowego przesyłania muzyki jest dziś oczywiście znacznie więcej. Ich oferta i możliwości dynamicznie się zmieniają. Pewną tendencją wydaje się być wyraźne zainteresowanie dostępnością muzyki w formatach bezstratnych, zwłaszcza FLAC. Muzyka w Internecie ma coraz mniej wspólnego z niską jakością piraconych plików. Należy liczyć na to, że duża konkurencja wpłynie dodatkowo także na powiększenie dostępności, co wiązać się może z atrakcyjniejszą dla końcowego odbiorcy formą finansowania takich serwisów.

Stan wspominanej branży zależny jest od pracy i rozwoju formatów do kompresji plików z muzyką. Choć sporo się tutaj dzieje, wciąż format MP3 jest najpopularniejszy, i to pomimo wytykanej mu często nienowoczesności i porażek w wielu internetowych porównaniach. Ze względu na historyczne wręcz umocowanie tego formatu na rynku i w głowach odbiorców – należy wróżyć mu dalsze sukcesy.

Trzeba też przypomnieć o konieczności dobierania formatów, kompresji, częstotliwości do posiadanego sprzętu oraz własnych i zwyczajnie ludzkich możliwościach słuchowych. Przeglądając fora dyskusyjne dla audiofilów, można stwierdzić, że i w tym temacie chłodna głowa i nieuleganie presji technicznych specyfikacji może się bardzo przydać…

Póki co jednak za najlepszy wybór w świecie formatów stratnej kompresji należy uznać Vorbis. Stosunek jakości do rozmiarów wydaje się niezwykle atrakcyjny, dodatkowo uważa się, że kompresja w tym formacie generuje stosunkowo najmniej artefaktów. Może to mieć decydujące znaczenie dla muzyki online. Spotify korzysta z tego formatu, jeśli więc zapragniemy korzystać z usług streamingowych na urządzeniach mobilnych, a zależy nam na jakości, to warto rozważyć właśnie tę usługę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.