r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

G'MIC 2.0: najlepsze przetwarzanie obrazu już nie tylko w GIMP-ie

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

„Prawdziwi profesjonaliści” mogą się śmiać, ale edytor graficzny GIMP bije u nas rekordy popularności – i to chyba nie tylko dlatego, że jest darmowy (w końcu spiracony Photoshop też jest darmowy). To wszechstronne, opensource’owe narzędzie można niemal w nieograniczony sposób rozszerzać, a niektóre z dostępnych wtyczek potrafią cuda. Tym razem chcemy zwrócić Waszą uwagę na G’MIC, który po wielu latach prac deweloperów wydany został w wersji 2.0, stając się chyba najlepszym opensource’owym rozwiązaniem w zakresie przetwarzania obrazu.

Na początku trzeba wyjaśnić jedno: G’MIC to więcej niż tylko wtyczka do GIMP-a. To rozszerzalny framework manipulacji graficznych, tworzony przez zespół francuskich matematyków, który oferuje liczne interfejsy do przetwarzania obrazów i sekwencji obrazów poprzez już ponad 950 funkcji. Wtyczka do GIMP-a jest po prostu jego najpopularniejszą implementacją, ale mamy też implementacje wywoływane przez interfejs powłoki tekstowej, mamy usługę webową G’MIC Online, mamy wtyczki do innych programów (Krita, ZArt, Natron, Blender). W każdym wypadku rozwiązania te wykorzystują nowoczesne architektury procesorowe, więc im więcej rdzeni, tym lepiej.

Tak samo G’MIC jest czymś więcej, niż tylko frameworkiem do przetwarzania bitmapowych obrazów – jako obraz są tu traktowane zarówno grafiki 2D, jak i animacje (2D+t), grafiki 3D, animacje 3D, grafiki wektorowe, grafiki na wartościach zmiennoprzecinkowych. Na tym szerokim zakresie danych można stosować przeróżne funkcje, od kolorymetrii, manipulacji geometrią i filtrowania, po analizę ruchu, segmentację czy tworzenie efektów artystycznych. Te wszystkie funkcje można oczywiście dowolnie składać, w potoki przetwarzania obrazu. Dość powiedzieć, że pełna dokumentacja projektu ma ponad 400 stron (najlepiej zacząć od poradników, które krok po kroku pomogą opanować to wszechstronne narzędzie)

r   e   k   l   a   m   a

Interfejs użytkownika, interfejs programisty

Co nowego w wersji 2.0? Z perspektywy końcowego użytkownika najważniejsze jest przepisanie od nowa wtyczki GIMP-a, i to na bazie biblioteki Qt. Stała się ona tym samym całkowicie niezależna od takich sobie przecież widżetów oferowanych przez ten edytor graficzny. Nowy interfejs jest daleko bardziej elastyczny – szczególnie widać to po okienku podglądu, wreszcie dowolnie skalowalnym, gdzie powiększenie regulujemy kółkiem myszki. Wygodniej zarządza się ulubionymi filtrami, można wybrać między ciemną lub jasną skórką, a listę filtrów przeszukiwać po nazwie. Innymi słowy – im mniej GTK tym lepiej.

W przyszłości wtyczka będzie znacznie łatwiejsza do wykorzystania w innych programach graficznych: ma teraz własne API, ułatwiające integrację z docelowym programem-hostem poprzez plik definicji. Domyślnie jest to host_gimp.cpp, ale deweloperzy dali też możliwość uruchomienia host_none.cpp, czyli wywołania nowego interfejsu G’MIC niezależnie od GIMP-a (poleceniem gmic_qt). Niezależnie jeden z deweloperów Krity rozpoczął zaś prace nad host_krita.cpp – łatwo się domyślić, co to znaczy, G’MIC może jeszcze w tym roku całkowicie zintegrować się z tym świetnym narzędziem malarskim.

G’MIC 2.0 dla rysowników, fotografów – i nie tylko

Oprócz tych zmian programistyczno-interfejsowych, dodano też sporo atrakcji dla artystów, szczególnie komiksiarzy. Nowe ulepszone filtry służą koloryzacji rysunków, wpisując się ładnie w normalny proces rysowania i znacznie ułatwiając tę monotonną, wymagającą cierpliwości robotę. Potrafią uwzględnić charakterystyczny styl autora, analizując lokalną geometrię konturów a następnie automatyzując wypełnianie barwami z używanych palet.

Fotografowie, którzy lubią kolorowe zdjęcia, też będą mieli z nowej wersji pożytek: G’MIC obsługuje teraz funkcje transformacji kolorymetrycznych CLUTs. W efekcie dostajemy setki gotowych filtrów, które szybko mogą odtworzyć różne popularne koloryzowania, w tym oczywiście retro czy sepię, ale przede wszystkim możliwość wygodnego edytowania własnych takich filtrów. Świetnie wyglądają też nowe filtry do regulacji kontrastu, światła i cieni, uwypuklania detali, odmglania i zamglania zdjęć. W pracy fotograficznej pomogą też na pewno interaktywne maski kolorów, za pomocą łatwo zmienimy tylko wybrane fragmenty zdjęcia.

Na koniec wspomnijmy o już bardziej egzotycznych zastosowaniach – generowanie morfingów, deformacje, glitch art, upraszczanie form i ich abstrakcje, oraz mnóstwo transformacji „artystycznych”, pozwalających wygenerować np. ciekawe abstrakcyjne tło z zadanego zdjęcia, a nawet renderować fraktale.

O najbardziej ciekawych zastosowaniach G’MIC-a będziemy pisać od strony praktycznej w poradnikach – pod każdym względem bije on dziś bowiem na głowę inne darmowe rozwiązania tego typu. Póki co wersję skompilowaną na Windowsa znajdziecie w naszej bazie oprogramowania, zarówno dla systemów 32- jak i 64-bitowych. Dostępne są też oczywiście wersje na Linuksa i macOS-a. Jeśli chcecie zaś pobawić się tym frameworkiem w przeglądarce, to zapraszamy na stronę gmicol.greyc.fr.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.