„Must have” wytrawnego gracza. Omawiamy 10 najlepszych programów

Strona główna Aktualności
Źródło: Jamie McInall
Źródło: Jamie McInall

O autorze

Gracze są jednymi z tych konsumentów, którzy statystycznie poświęcają na wybór sprzętu komputerowego najwięcej czasu, czy to analizując wydajność, czy ergonomię i stylistykę poszczególnych komponentów. Ale wielu jakby zapominało przy tym, że komputer to nie tylko warstwa sprzętowa, ale także, a niekiedy wręcz przede wszystkim, programowa. Tymczasem, chcąc cieszyć się pełnią możliwości zakupionego zestawu, zdecydowanie warto rozszerzyć system Windows o kilka bezpłatnych aplikacji. Oto wybór 10 programów, które – naszym zdaniem – powinny znaleźć się na dysku twardym (lub półprzewodnikowym) każdego zapalonego gracza.

CPU-Z

CPU-Z to program powszechnie wykorzystywany do identyfikacji modelu zainstalowanego w komputerze procesora. Ale nie tylko. Rzeczone narzędzie rozpoznaje także: płytę główną, wraz z wersją zainstalowanego BIOS-u, pamięci RAM oraz – co najistotniejsze – aktualne częstotliwości zegarów taktujących. Tym sposobem można niezwykle łatwo sprawdzić, czy ewentualny overclocking odniósł zamierzony skutek albo czy funkcje oszczędzania energii działają jak należy. Oczywiście trzeba zarazem pamiętać, aby procesor obciążyć na czas weryfikacji, bo współczesne układy obniżają taktowania w spoczynku, w celu wspomnianego oszczędzania energii. Niemniej, jako iż CPU-Z ma wbudowany moduł benchmark, i do tego się swobodnie nada.

Aplikację CPU-Z znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

Discord

Ponoć dobra komunikacja stanowi podstawę każdej społeczności. Graczy, zwłaszcza tych, którzy rywalizują zespołowo, dotyczy to szczególnie. W takim wypadku narzędziem bardzo ułatwiającym życie okazuje się Discord. Program ten wymaga założenia bezpłatnego konta, ale dzięki temu jego użytkownicy niejako tracą anonimowość (i bezkarność). Natrętne czy niekulturalne osoby można zablokować tak, aby dłużej nie uprzykrzały zabawy. Ponadto Discord daje się zintegrować z platformami do strumieniowania rozgrywki, jak Twitch czy YouTube Gaming. To z kolei daje możliwość transmitowania chatu, kiedy intencją staje się na przykład przeprowadzenie relacji z jakichś rozgrywek kompetytywnych.

Aplikację Discord znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

Display Driver Uninstaller

Każdemu, kto często aktualizuje sterowniki graficzne choć raz zdarzyło się, że domyślny deinstalator nie zadziałał jak trzeba: nowa wersja zapisała się obok starej, prowadząc do szeregu problemów, albo po prostu dysk nie został należycie oczyszczony przed zamontowaniem nowej karty graficznej. Gracze z pewnością należą do tej grupy, wszak nowe wersje sterowników wydawane są teraz regularnie, wraz z każdą głośną premierą gry. Display Driver Uninstaller (akronim: DDU) to lekkie narzędzie, pozwalające automatycznie oczyścić dysk ze starych sterowników graficznych wszystkich możliwych producentów: AMD, Intela oraz NVIDII. Cały proces jest bajecznie prosty i ogranicza się do raptem kilku kliknięć, a niejednokrotnie pozwala to zaoszczędzić sporo nerwów.

Aplikację DDU znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

Fraps

Fraps jest programem już niemalże kultowym, który przez lata postrzegany był za najlepsze narzędzie do mierzenia wydajności i rejestrowania obrazu z gier. Obecnie to już raczej totalny archaizm: bez kompatybilności z DX 12 oraz Vulkanem, a dodatkowo znacznie bardziej zasobożerny od dzisiejszych rejestratorów. Mimo to po dziś dzień Fraps zachowuje liczne zalety. Po pierwsze, jest wręcz banalnie prosty w obsłudze, po drugie zaś – daje się wykorzystać wszędzie tam, gdzie z jakiegoś powodu stabilnie nie chcą działać nowsze narzędzia, oczywiście pod warunkiem zgodności ze środowiskiem gry. Dla przykładu, z Frapsem świetnie współgrają popularne gry e-sportowe, oparte na starszych silnikach, takie jak League of Legends czy Heroes of the Storm.

Aplikację Fraps znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

GeForce Experience

Bardziej nowoczesną alternatywą, jeśli chodzi o nagrywanie rozgrywki i weryfikację wydajności, może być GeForce Experience. Jest to jednak, zgodnie z nazwą, propozycja wyłącznie dla posiadaczy kart NVIDII, którą producent dystrybuuje de facto jako część pakietu sterownika. Przy czym GeForce Experience, w odróżnieniu chociażby od również obecnego w niniejszym zestawieniu Frapsa, nie pozwala zapisać zmierzonej liczby klatek animacji do pliku, a jedynie wyświetla stosowny monit na bieżąco, w obrębie nakładki ekranowej. Za to niskopoziomowa natura tego oprogramowania pozwala na nagrywanie obrazu niemalże bez utraty wydajności. Co więcej, dzięki GeForce Experience i prowadzonej przez NVIDIĘ bazie ustawień rekomendowanych, aplikacja pozwala jednym kliknięciem dostosować opcje większości istniejących gier do możliwości posiadanego sprzętu.

Aplikację GeForce Experience znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

GPU-Z

Gracze lubią rozmaite cyferki, a już w szczególności te dotyczące kart graficznych, prawda? Zasadniczo GPU-Z, analogicznie do nazewnictwa, jest niejako duchowym klonem programu CPU-Z, tyle tylko, że jego autorzy skupili się wyłącznie na karcie graficznej. Aplikacja rozpoznaje model zainstalowanej w komputerze grafiki i zaciąga z bazy danych cały szereg jej parametrów, a ponadto w czasie rzeczywistym monitoruje: częstotliwość zegara taktującego, temperatury i wszystkie pozostałe odczyty z czujników. Mało tego, GPU-Z pozwala też sprawdzić wersję zainstalowanego sterownika graficznego oraz wykonać kopię zapasową oprogramowania układowego karty. O tym ostatnim warto bezwzględnie pamiętać zabrawszy się za aktualizację.

Aplikację GPU-Z znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

HWMonitor

Nie da się ukryć, że wymagające gry potrafią do czerwoności rozgrzać nawet najpotężniejsze maszyny, a to z kolei motywuje, aby na bieżąco kontrolować temperatury i stan systemu chłodzenia, zwłaszcza w letnie upalne dni, jak teraz. W takim wypadku bardzo przydatny okazuje się program HWMonitor, którego cechą szczególną jest możliwość odczytu danych z bodaj wszystkich obecnych we współczesnych komputerach czujników: temperatury, taktowań, napięć, prędkości obrotowej wentylatorów itd. Jeśli pecet, przykładowo, sam z siebie wyłącza się pod dużym obciążeniem, to być może wina leży po stronie zbyt wysokiej temperatury którejś z części. Wówczas HWMonitor okazuje się zbawiennym narzędziem diagnostycznym.

Aplikację HWMonitor znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

MSI Afterburner

Klasyka gatunku – można by rzec. MSI Afterburner, choć wydany przez wiadomą firmę, jest tak naprawdę uniwersalnym narzędziem do zarządzania kartą graficzną i nie tylko, kompatybilnym z GPU wszystkich marek. Nominalnie program ten służył do podkręcania, ale wraz z wydawanymi regularnie aktualizacjami doczekał się szeregu innych możliwości: nakładki ekranowej, wyświetlającej aktualne odczyty z kluczowych sensorów, rejestratora obrazu, testera wydajności. Na dzień dzisiejszy jednym Afterburnerem można zastąpić szerokie spektrum różnych aplikacji, choć nie zawsze będzie to rozwiązanie najbardziej optymalne. GeForce Experience wciąż nagrywa wydajniej, a HWMonitor potrafi odczytać więcej danych, choć nie ma nakładki ekranowej.

Aplikację MSI Afterburner znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

Radeon ReLive

Wciąż niewielu zdaje sobie sprawę, że nie tylko NVIDIA ma swoje własnościowe narzędzie do nagrywania rozgrywki. Konkurencyjne AMD przygotowało w tym celu aplikację Radeon ReLive, która, podobnie jak w przypadku rynkowego rywala, zgodna jest wyłącznie z kartami graficznymi swego producenta i rozprowadzana jako komponent sterownika. Z tym że Radeon ReLive to moduł skupiający się właściwie jedynie wokół nagrywania i strumieniowania rozgrywki. W przeciwieństwie do rozwiązania NVIDII brakuje tutaj funkcji optymalizowania ustawień gier, z której AMD – nawiasem mówiąc – zrezygnowało w przeszłości, porzuciwszy aplikację Gaming Evolved. No ale, nie da się ukryć, tutaj akurat wybór warunkuje typ posiadanej karty graficznej.

Aplikację Radeon ReLive znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

TeamSpeak 3

TeamSpeak 3 to kolejny w zestawieniu program do komunikacji głosowej. Niemniej, w odróżnieniu od wcześniej proponowanego Discorda, nie ma on jakiegokolwiek scentralizowanego systemu do zarządzania użytkownikami, przez co nie jest wymagane założenie konta, a tylko podanie pseudonimu przy łączeniu z serwerem. Zaletą takiego systemu jest łatwość rozpoczęcia zabawy, wadą zaś – brak możliwości globalnej blokady natrętów. TeamSpeak 3 rekompensuje to jednak świetnym systemem wtyczek, który pozwala na istotną rozbudowę funkcjonalności aplikacji. Wśród dostępnych dodatków warto wymienić chociażby: boty, udzielające automatycznych odpowiedzi tekstowych, i opasłe korektory dźwięku, umożliwiające nawet zmianę barwy głosu.

Aplikację TeamSpeak 3 znajdziesz w naszej bazie bezpłatnych programów.

© dobreprogramy