Rozbrajamy trojana. Część III: wirusy bezplikowe
W naszych poszukiwaniach złośliwych mechanizmów w makrowirusie stopniowo docieramy do kolejnych warstw złożoności. Jak się wkrótce okaże, jest ich naprawdę dużo. Obecnie znajdujemy się na etapie, w którym spreparowany dokument Office uruchamia makro i pobiera z BlogSpota plik HTA, zawierający złośliwe obiekty skryptowe. Owe obiekty na pobranej stronie pracują asynchronicznie: uruchamiane kolejno nie czekają na to, aż poprzednie przestaną pracować. Na potrzeby naszej analizy, oznaczmy badane skrypty jako M4, M3, M2 i M1.
Kamil J. Dudek